Tesla Cybertruck ma problem, którego nie da się zignorować. W 173 autach mogą odpaść koła

Tesla ogłosiła akcję serwisową dla 173 egzemplarzy Cybertrucka RWD z podstawowymi felgami o średnicy 18 cali. Problem dotyczy pęknięć w okolicach otworów na szpilki w tarczach hamulcowych, co w skrajnym przypadku może doprowadzić do utraty mocowania koła podczas jazdy.
Akcja obejmuje tylnonapędową, bazową odmianę Cybertrucka, która nie utrzymała się długo w ofercie. Tesla zakończyła jej produkcję po niespełna trzech miesiącach, tłumacząc to ograniczonym popytem na tę wersję.
Cybertruck RWD z felgami 18 cali pod lupą
Usterka dotyczy tylko samochodów RWD wyposażonych w podstawowe koła 18 cali. Warianty z opcjonalnymi felgami 20 cali nie są objęte tą akcją, więc problem jest powiązany z konkretną konfiguracją bazowej wersji.
Według Tesli pęknięcia mogą pojawić się wokół otworów na szpilki w tarczach hamulcowych pod wpływem nierówności drogi i sił działających w zakrętach. Jeśli uszkodzenie się rozwinie, szpilka koła może oddzielić się od piasty. To scenariusz, w którym koło robi dokładnie to, czego koło robić nie powinno.
Na razie bez wypadków
Producent nie ma informacji o wypadkach ani obrażeniach związanych z tą usterką. Tesla odnotowała jednak trzy roszczenia gwarancyjne powiązane z problemem, więc sprawa nie pozostała wyłącznie laboratoryjną hipotezą.
Pierwsze sygnały pojawiły się podczas testów przedprodukcyjnych w sierpniu ubiegłego roku. Wtedy firma zauważyła pęknięcia w tarczach hamulcowych, choć szpilki pozostawały jeszcze na miejscu. Późniejsze analizy i zgłoszenia z rynku pokazały, że ryzyko jest poważniejsze.
Problem mógł trafić też do aut po serwisie
Akcja obejmuje 173 egzemplarze wyprodukowane między 21 marca 2024 roku a 25 listopada 2025 roku. Tesla jednocześnie podaje, że produkcja Cybertrucka RWD z kołami 18 cali ruszyła 28 sierpnia 2025 roku i zakończyła się 5 listopada.
Sprawa ma jeszcze jeden praktyczny wymiar. Potencjalnie wadliwe tarcze hamulcowe mogły być montowane także w centrach serwisowych Tesli. To oznacza, że ryzyko może dotyczyć również samochodów, w których wcześniej wymieniano hamulce.
Naprawa obejmie kilka elementów
Właściciele mają otrzymać powiadomienia od Tesli po 20 czerwca. Samochody trafią do centrów serwisowych, gdzie technicy wymienią przednie i tylne tarcze hamulcowe, piasty oraz nakrętki kół.
Nowe części mają być trwalsze i odporne na obciążenia, które doprowadziły do wykrytego problemu. Dla Tesli to niewielka liczbowo akcja, ale bardzo niewygodna wizerunkowo, bo dotyczy jednego z najbardziej podstawowych elementów bezpieczeństwa.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

2.0 HDi to diesel z bardzo dobrą opinią. Najlepsze wersje, usterki i koszty

CPN może zostać po 15 maja. Paliwo ma tanieć, ale rachunek już jest ogromny

McLaren bierze człowieka Verstappena, ale Zak Brown studzi największą plotkę

Tak BMW ratuje silnik benzynowy w modelach M. Jeszcze w tym toku otrzyma on nowy system




