The Grand Tour ma nowych prowadzących. Amazon stawia na YouTube i… pociągi

The Grand Tour wraca na Amazon Prime, ale tym razem bez świętej trójcy: Jeremy’ego Clarksona, Jamesa Maya i Richarda Hammonda. Zamiast nostalgii ma być świeży skład i ten sam przepis na odcinki: podróże, testy, wygłupy i motoryzacja podana tak, żeby dało się to oglądać bez instrukcji obsługi. Amazon właśnie oficjalnie pokazał następców i wygląda na to, że celuje prosto w młodszych widzów.
Na pokład wchodzą trzy nowe twarze: Thomas Holland, James Engelsman oraz Francis Bourgeois. Ogłoszenie poszło w świat w formie wideo wrzuconego na oficjalny Instagram programu. Jeremy Clarkson wystąpił tam w roli człowieka, który „przegląda zgłoszenia” i z typowym dla siebie spokojem ocenia kandydatów. Clarkson skomentował to tak:
CV Jamesa Maya jest nudne. Thomas Holland to zabawny facet. James Engelsman kiedyś zrecenzował samochód, używając wyłącznie sarkazmu. Francis Bourgeois? To ten facet od pociągów z internetu. Bierzemy ich, wyglądają dobrze.
Nowy sezon: ta sama formuła, sześć odcinków i sporo kilometrów
Nowy sezon ma zachować pierwotną formułę programu i składać się z sześciu odcinków. Według doniesień z branży ekipa ma pojechać na pustynię w Angoli, odwiedzić Malezję (z naciskiem na lokalną kulturę motoryzacyjną) oraz przetestować amerykańskie auta sportowe w Kalifornii. Brzmi jak klasyczny plan: trochę „wow”, trochę „po co wam to”, a na końcu i tak wszyscy będą się kłócić o to, czy to jeszcze The Grand Tour.
Throttle House wchodzi do gry: Holland i Engelsman
Thomas Holland i James Engelsman stoją za kanałem Throttle House na YouTube. To jeden z największych projektów motoryzacyjnych na tej platformie, z wynikiem 3,35 miliona subskrybentów. Duet zbudował rozpoznawalność na dopracowanej realizacji wideo, technicznych testach i wyraźnym, często ironicznym stylu prowadzenia. W środowisku twórców motoryzacyjnych kanał jest zwykle stawiany wysoko, zwłaszcza za jakość materiałów i konsekwencję w recenzowaniu. To jednak wciąż internet: dziś jesteś „top”, jutro algorytm uzna, że lepiej ogląda się kota na masce.
- Holland – rozpoznawalna twarz Throttle House, kojarzona z lekkim stylem i pewnością przed kamerą.
- Engelsman – druga połowa duetu, znana z technicznego podejścia i ciętego komentarza (czasem aż do bólu).
Wyświetl ten post na Instagramie
„Facet od pociągów” jako trzeci prowadzący: Francis Bourgeois
Trzecim prowadzącym został Francis Bourgeois – viralowy miłośnik kolei z milionowymi zasięgami. Na Instagramie obserwuje go 2,6 miliona osób, a na TikToku ma 3,3 miliona fanów. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki spontanicznym nagraniom z przejazdów kolejowych i charakterystycznemu entuzjazmowi przed kamerą. To zestawienie może brzmieć jak żart zrobiony w przerwie na kawę, ale ma sens: Bourgeois wnosi energię i rozpoznawalność poza typową bańką motoryzacyjną. A jeśli ktoś potrafi szczerze cieszyć się z „przelotu” lokomotywy, to być może równie szczerze sprzeda emocje z jazdy samochodem.
Siódmy sezon i produkcja na szeroką skalę
To ma być już siódmy sezon The Grand Tour, tylko w nowym klimacie. Produkcja Amazon Prime ma trafić do widzów w 240 krajach. Za realizację odpowiada Studio Lambert – firma stojąca także za „The Traitors” oraz „Squid Game: The Challenge”. Nie ma tu wielkiej tajemnicy: Amazon chce połączyć markę jednego z najsłynniejszych programów motoryzacyjnych świata z rozpoznawalnością twórców internetowych. Cel jest prosty: młodsza widownia, która częściej odpala YouTube niż telewizor i nie ma sentymentu do „tamtych czasów”, tylko oczekuje tempa, formy i twarzy, które już kojarzy.
Co to może dać programowi
W teorii układ jest zgrabny:
- Throttle House dowozi technikę, testy i realizację.
- Bourgeois dorzuca viralowy zasięg i „ludzką” radość z pasji.
- The Grand Tour trzyma format podróżniczo-motoryzacyjny, który już raz działał na globalną skalę.
W praktyce wszystko rozbije się o chemię między prowadzącymi i o to, czy uda się zachować charakter bez kopiowania dawnych nawyków. Bo nowa ekipa nie musi być „lepsza” ani „gorsza” od poprzedniej – ma być inna, i to na tyle, żeby program nie wyglądał jak odgrzewany kotlet podany na złotej tacy.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



