Volkswagen pokazał zamaskowany prototyp kolejnego Amaroka przeznaczonego dla Ameryki Południowej. Pickup ma zadebiutować w 2027 roku i – w przeciwieństwie do globalnego Amaroka opartego na Fordzie Rangerze – najprawdopodobniej wykorzysta konstrukcję chińskiego koncernu SAIC.
Nowy VW Amarok pójdzie własną drogą
Volkswagen zaprezentował prototyp podczas brazylijskiej imprezy Festa do Peão de Barretos, gdzie wcześniej pokazano również mniejszego pickupa o nazwie Tukan. Samochód pozostaje mocno zakamuflowany, ale już wiadomo, że będzie następcą pierwszej generacji Amaroka, która po modernizacji z 2024 roku nadal jest produkowana na potrzeby Ameryki Południowej.
To ważne rozróżnienie, ponieważ obecny Amarok oferowany m.in. w Europie jest technicznie blisko spokrewniony z Fordem Rangerem. Od 2022 roku oba modele wykorzystują wspólną platformę, a produkcja Amaroka odbywa się w należącej do Forda fabryce Silverton w Republice Południowej Afryki.
Zamiast Forda Rangera – Maxus Interstellar X
W przypadku południowoamerykańskiego następcy Volkswagen ma zastosować inne rozwiązanie. Według dotychczasowych informacji podstawą konstrukcji będzie Maxus Interstellar X koncernu SAIC, oferowany na części rynków również jako LDV Terron 9.
Nie byłoby to przypadkowe połączenie. Volkswagen od lat współpracuje z SAIC na rynku chińskim. Niemiecki producent nie potwierdził jeszcze wszystkich szczegółów technicznych nowego Amaroka, dlatego informacje dotyczące platformy oraz napędów należy na razie traktować jako nieoficjalne.
Mimo wspólnej konstrukcji Amarok nie powinien być jedynie Maxusem ze zmienionymi znaczkami. Zapowiedzi wskazują na własną stylistykę przedniej części nadwozia, a także zmiany w elektronice, podwoziu i charakterystyce prowadzenia, dostosowane do oczekiwań klientów w Ameryce Południowej.
Kamuflaż nie ukrył całej stylistyki
Na opublikowanych zdjęciach można dostrzec nowy pas przedni z listwą świetlną LED biegnącą przez niemal całą szerokość samochodu. Wyżej umieszczono dodatkowe elementy świateł do jazdy dziennej, a poniżej znalazł się stosunkowo płaski wlot powietrza przecięty poziomymi listwami.

fot. Volkswagen
Z profilu uwagę zwracają kanciaste nadkola, masywne klamki, relingi dachowe i dość proste linie szyb. Tylna część prototypu nie została jeszcze pokazana w sposób pozwalający na dokładniejszą ocenę stylistyki.
Diesel zostanie, ale V6 może zniknąć
Według informacji publikowanych w Ameryce Południowej nowy Amarok ma zachować silnik wysokoprężny, ale nie będzie to znane z obecnego modelu 3.0 TDI V6. W jego miejsce może trafić czterocylindrowy turbodiesel o pojemności 2,5 litra stosowany w Terronie 9.
Jednostka ta w modelu SAIC osiąga 223 KM i 620 Nm. Na tym etapie nie ma jednak potwierdzenia, że Volkswagen zastosuje dokładnie taką samą specyfikację. Jeszcze ciekawiej wygląda kwestia elektryfikacji. Po raz pierwszy w historii Amaroka rozważana jest odmiana hybrydowa typu plug-in. Według brazylijskich doniesień może ona otrzymać oznaczenie 800 TSI, odnoszące się do momentu obrotowego wynoszącego 800 Nm.
Nieoficjalnie mówi się o mocy systemowej około 476 KM. Volkswagen nie podał jednak jeszcze konstrukcji tego układu ani parametrów jego poszczególnych elementów.
Nowy Amarok może wyraźnie urosnąć
Jeżeli samochód zachowa gabaryty zbliżone do Maxusa Interstellar X, będzie dużym pickupem. Model SAIC mierzy około 5500 mm długości, 1997 mm szerokości i 1874 mm wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 3300 mm.
Wśród możliwych parametrów użytkowych wymieniana jest również zdolność holowania przyczepy o masie do 3500 kg. Konstrukcja Terrona 9 pozwala ponadto na zastosowanie otwieranej przegrody między kabiną i skrzynią ładunkową, dzięki której można zwiększyć długość przestrzeni do przewożenia przedmiotów.
Na razie nie wiadomo, które z tych rozwiązań zostaną zachowane w Volkswagenie. Producent ma jeszcze czas na wprowadzenie zmian przed rozpoczęciem sprzedaży.
Produkcja pozostanie w Argentynie
Nowy Amarok ma być nadal wytwarzany w zakładzie General Pacheco w Argentynie. Projekt jest związany z dużymi inwestycjami Volkswagena w tamtejszą fabrykę i ma pozwolić marce zachować lokalną produkcję pickupa.
To właśnie dlatego sytuacja Amaroka jest nietypowa. Volkswagen będzie równolegle oferował dwa technicznie odmienne pickupy pod tą samą nazwą: model wykorzystujący konstrukcję Forda Rangera na rynkach globalnych oraz nową wersję bazującą na rozwiązaniach SAIC w Ameryce Południowej. Premiera południowoamerykańskiego Amaroka jest planowana na 2027 rok. Na razie nic nie wskazuje na to, aby samochód miał zastąpić znaną w Europie odmianę modelu.








