⏱️ 3 min.

Volvo usuwa lidar z EX90 i ES90. Zwrot o 180 stopni i poważne konsekwencje

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

17-11-2025 10:11
Volvo ES90

Volvo jeszcze niedawno przedstawiało lidar jako klucz do bezpiecznej, autonomicznej przyszłości. Teraz robi zwrot, który zaskoczył nawet branżę: flagowe EX90 i ES90 trafiają do klientów bez tej technologii, a producent przyznaje, że musi rekompensować to cenowo. Za kulisami sytuacja jest jednak znacznie bardziej napięta – od problemów z dostawami po otwarty konflikt z firmą Luminar.

Decyzja, którą Volvo podjęło w ostatnich dniach, wywołała zamieszanie. Jeszcze przy premierze EX90 marka mocno podkreślała, że lidar stanowi kolejny etap w rozwoju bezpieczeństwa. Technologia, która skanuje otoczenie laserem i buduje trójwymiarowy obraz przestrzeni, według Volvo miała być nie tylko wzmocnieniem systemów wspomagających, ale wręcz fundamentem przyszłej jazdy autonomicznej. Jak zauważył Martin Magnusson, odpowiedzialny za aktywne systemy bezpieczeństwa w Volvo Cars, podczas premiery EX90:

Lidar jest fantastycznym sensorem i stanowi następny krok w rozwoju. Uważamy, że lidar jest potrzebny, aby autonomiczna jazda była możliwa w bezpieczny sposób.

W praktyce jednak projekt okazał się znacznie trudniejszy do utrzymania, niż sugerowało marketingowe otwarcie. Volvo zdecydowało się usunąć lidar nie tylko z EX90, ale także z nowego ES90. Zniknie również charakterystyczna „bąbelkowa wypustka” nad przednią szybą, która stała się jednym z symboli tej technologii.

Problemy z dostawami i konflikt z Luminar

Oficjalnie Volvo podkreśliło, że usunięcie lidaru jest działaniem mającym „odpowiedzieć na potrzeby klientów” i umożliwić szerszą dostępność modelu. Jednocześnie przyznało, że brakuje podzespołów, a łańcuch dostaw nie działa zgodnie z założeniami. W opinii firmy, w produkcji lidaru pojawiła się nieoczekiwana luka. W praktyce wygląda to jednak dużo poważniej. Luminar – amerykański dostawca tej technologii – znalazł się w trudnej sytuacji finansowej i od dłuższego czasu zmaga się z presją kosztową. Gdyby tego było mało, Luminar postanowił zareagować na decyzję Volvo pozwem za rzekome złamanie umowy. Dostawy nowych sensorów zostały wstrzymane, dopóki konflikt nie zostanie rozwiązany.

Volvo EX90

Co z klientami, którzy już zamówili auta?

Volvo nie mogło przejść obojętnie wobec klientów, którzy już zamówili EX90 lub ES90 zanim ogłoszono zmiany. Firma zapowiedziała, że każdy, kto czeka na odbiór auta pozbawionego lidaru, otrzyma odpowiedni rabat. Jak podało przedsiębiorstwo:

Klienci oczekujący na dostawę otrzymają skorygowaną cenę. Jesteśmy w trakcie kontaktowania się z osobami, których to dotyczy.

Marka podkreśliła także, że samochody wyposażone w lidar cały czas pozostają pełnosprawne. Według Volvo lidar nadal poprawia percepcję pojazdu w trudnych warunkach – zwłaszcza nocą – i może przyczynić się do rozwoju funkcji w przyszłych aktualizacjach. To ostatnie brzmi dobrze na papierze, choć niekoniecznie przekłada się na realną wartość dla użytkowników, którzy rzadko mają kontrolę nad tym, jakie funkcje realnie trafią do ich samochodu.

Volvo kontynuuje wsparcie dla dotychczasowych aut

Choć kolejne egzemplarze EX90 i ES90 będą opuszczać fabrykę bez lidaru, producent nie zamierza porzucać klientów nieco starszych wersji. Jak podkreślił Harald Holst, szef komunikacji Volvo Car Sverige, firma nie zatrzymała rozwoju tej technologii. Jak powiedział Magnus Holst:

Planujemy nadal wdrażać aktualizacje oprogramowania, aby poprawiać i rozwijać funkcje we wszystkich naszych EX90 i ES90, również tych wyposażonych w lidar.

Volvo sugeruje więc, że choć przyszłe auta będą uboższe technologicznie, te już sprzedane dostaną aktualizacje, które mogą wykorzystać potencjał posiadanego sensora. To logiczne z perspektywy inwestycji, ale nie zmienia faktu, że dalszy kierunek rozwoju pozostaje znakiem zapytania.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.