Zagato i Deus Ex Machina stworzyli wyjątkowe AGTZ Twin Tail. To ruchoma rzeźba

Zagato, La Squadra i Deus Ex Machina przygotowały jedyny w swoim rodzaju egzemplarz AGTZ Twin Tail. Samochód bazuje na Alpine A110, nawiązuje do wyścigowego Alpine A220 i wyróżnia się zdejmowanym tyłem nadwozia, który całkowicie zmienia jego sylwetkę. Ta wersja powstała jako kolekcjonerski unikat i wyraźnie stawia na styl, formę oraz rzemiosło.
Ten egzemplarz otrzymał opracowanie przygotowane specjalnie z udziałem Deus Ex Machina. Za jego wygląd odpowiadał dyrektor kreatywny marki, Carby Tuckwell, który współpracował z La Squadra i Zagato nad czarno-białą stylistyką nadwozia oraz niepowtarzalnym wnętrzem.
Nadwozie zmienia się jednym elementem
AGTZ Twin Tail powstało wcześniej jako wspólny projekt La Squadra i Zagato. Auto korzysta z rozwiązania, które pozwala zdjąć tylną część nadwozia i przejść z wydłużonej wersji longtail do krótszego, bardziej klasycznego nadwozia. To właśnie ten detal najmocniej łączy samochód z wyścigowym Alpine A220. W praktyce nie chodzi więc tylko o stylizację, ale o cechę, która realnie zmienia odbiór całej bryły. 
Powstanie tylko 19 sztuk, ale ta jest jedyna
Powstanie 19 egzemplarzy AGTZ Twin Tail. Tylko jeden z nich otrzymał jednak opracowanie przygotowane wspólnie z Deus Ex Machina, dlatego ten samochód ma status pełnoprawnego unikatu nawet na tle tak bardzo krótkiej serii. Nadwozie wykończono w kontrastowej czerni i bieli. Na karoserii pojawiły się przeskalowane grafiki, wielkie okrągłe „X” na drzwiach, kontrastowe koła oraz czerwone i niebieskie akcenty przy linii dachu. Efekt końcowy bardziej przypomina wyścigówkę, która zabłądziła i znalazła się w galerii sztuki, niż typowy samochód sportowy. I nie ma w tym stwierdzeniu publicystycznej przesady.
To pokaz możliwości coachbuildingu
Jakub Pietrzak z La Squadra tłumaczy sens tej współpracy wspólnym mianownikiem dla świata surfingu i coachbuildingu. Chodzi o rozwój włókna szklanego, a później także włókna węglowego, które pozwoliły projektantom tworzyć formy i proporcje wcześniej praktycznie nieosiągalne. W tym projekcie najważniejsza okazuje się właśnie forma, a nie katalog osiągów. Nic nie wspominano o zmianach technicznych ani o modyfikacjach poprawiających osiągi, więc cały nacisk przeniesiono na unikalność i kolekcjonerski charakter auta.
Sztuka na kołach zamiast pogoni za liczbami
AGTZ Twin Tail w wydaniu Deus Ex Machina pokazuje, że współczesny coachbuilding coraz mocniej wchodzi w obszar ruchomej sztuki użytkowej. Są samochody, które mają pobijać czasy, i są takie, które mają po prostu zatrzymać wzrok na dłużej. Tutaj wybrano zdecydowanie tę drugą drogę. Właściciel dostanie nie tylko bardzo rzadkie auto, ale też egzemplarz zbudowany jako osobna interpretacja już i tak nietuzinkowego modelu.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Tak BMW ratuje silnik benzynowy w modelach M. Jeszcze w tym toku otrzyma on nowy system

Stellantis z kolejną akcją serwisową. Ryzyko pożaru w autach z e-DCT

Chery na szczycie, Leapmotor w ogonie. Ranking jakości i niezawodności chińskich marek

Burza zniszczyła auto? Odszkodowanie nie zawsze jest oczywiste













