⏱️ 3 min.

Zagato i Deus Ex Machina stworzyli wyjątkowe AGTZ Twin Tail. To ruchoma rzeźba

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

11-04-2026 11:04
Zagato i Deus Ex Machina stworzyli wyjątkowe AGTZ Twin Tail. To bardziej ruchoma rzeźba niż zwykłe auto

Zagato, La Squadra i Deus Ex Machina przygotowały jedyny w swoim rodzaju egzemplarz AGTZ Twin Tail. Samochód bazuje na Alpine A110, nawiązuje do wyścigowego Alpine A220 i wyróżnia się zdejmowanym tyłem nadwozia, który całkowicie zmienia jego sylwetkę. Ta wersja powstała jako kolekcjonerski unikat i wyraźnie stawia na styl, formę oraz rzemiosło.

Ten egzemplarz otrzymał opracowanie przygotowane specjalnie z udziałem Deus Ex Machina. Za jego wygląd odpowiadał dyrektor kreatywny marki, Carby Tuckwell, który współpracował z La Squadra i Zagato nad czarno-białą stylistyką nadwozia oraz niepowtarzalnym wnętrzem.

Nadwozie zmienia się jednym elementem

AGTZ Twin Tail powstało wcześniej jako wspólny projekt La Squadra i Zagato. Auto korzysta z rozwiązania, które pozwala zdjąć tylną część nadwozia i przejść z wydłużonej wersji longtail do krótszego, bardziej klasycznego nadwozia. To właśnie ten detal najmocniej łączy samochód z wyścigowym Alpine A220. W praktyce nie chodzi więc tylko o stylizację, ale o cechę, która realnie zmienia odbiór całej bryły. Zagato i Deus Ex Machina stworzyli wyjątkowe AGTZ Twin Tail. To bardziej ruchoma rzeźba niż zwykłe auto

Powstanie tylko 19 sztuk, ale ta jest jedyna

Powstanie 19 egzemplarzy AGTZ Twin Tail. Tylko jeden z nich otrzymał jednak opracowanie przygotowane wspólnie z Deus Ex Machina, dlatego ten samochód ma status pełnoprawnego unikatu nawet na tle tak bardzo krótkiej serii. Nadwozie wykończono w kontrastowej czerni i bieli. Na karoserii pojawiły się przeskalowane grafiki, wielkie okrągłe „X” na drzwiach, kontrastowe koła oraz czerwone i niebieskie akcenty przy linii dachu.  Efekt końcowy bardziej przypomina wyścigówkę, która zabłądziła i znalazła się w galerii sztuki, niż typowy samochód sportowy. I nie ma w tym stwierdzeniu publicystycznej przesady.

To pokaz możliwości coachbuildingu

Jakub Pietrzak z La Squadra tłumaczy sens tej współpracy wspólnym mianownikiem dla świata surfingu i coachbuildingu. Chodzi o rozwój włókna szklanego, a później także włókna węglowego, które pozwoliły projektantom tworzyć formy i proporcje wcześniej praktycznie nieosiągalne. W tym projekcie najważniejsza okazuje się właśnie forma, a nie katalog osiągów. Nic nie wspominano o zmianach technicznych ani o modyfikacjach poprawiających osiągi, więc cały nacisk przeniesiono na unikalność i kolekcjonerski charakter auta.

Sztuka na kołach zamiast pogoni za liczbami

AGTZ Twin Tail w wydaniu Deus Ex Machina pokazuje, że współczesny coachbuilding coraz mocniej wchodzi w obszar ruchomej sztuki użytkowej. Są samochody, które mają pobijać czasy, i są takie, które mają po prostu zatrzymać wzrok na dłużej. Tutaj wybrano zdecydowanie tę drugą drogę. Właściciel dostanie nie tylko bardzo rzadkie auto, ale też egzemplarz zbudowany jako osobna interpretacja już i tak nietuzinkowego modelu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl