Złom zamienili w Lamborghini Revuelto. Wietnamczycy poświęcili 350 dni

Czy można z gruchota wyciągniętego ze złomowiska zrobić coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak najnowsze Lamborghini? Grupa majsterkowiczów z kanału NHET TV z Wietnamu udowodniła, że tak. Na bazie Nissana Cefiro z lat 90., znanego też jako Maxima, powstała replika Revuelto, która zaskakuje precyzją wykonania. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.
Od sedana do superauta
Samochód-dawca – Nissan Cefiro A32, czyli Maxima V6 sprzed trzech dekad – nie zapowiadał niczego spektakularnego. Z auta wyjęto silnik. Zamiast na prosty tuning, zdecydowano się na pełną metamorfozę. Własnoręcznie pospawano stalową ramę, na której zbudowano zupełnie inny pojazd od zera. Inspirowany najnowszym Revuelto, będącym następcą Aventadora. 
Proces jak w rzeźbiarstwie
W przeciwieństwie do oryginalnego Lamborghini Revuelto, które ma karbonowy monokok, tutaj bazą została ręcznie wycięta i pospawana stalowa konstrukcja. Na niej uformowano pierwsze panele z blachy, a całość pokryto gliną. Dzięki temu możliwe było odtworzenie charakterystycznych przetłoczeń i krzywizn włoskiego superauta. Kiedy gliniana bryła uzyskała docelowy kształt, nałożono warstwy włókna szklanego. Po utwardzeniu i usunięciu gliny pozostały idealnie odwzorowane panele nadwozia. Tą samą metodą wykonano wnętrze, w tym deskę rozdzielczą i tunel środkowy.
Detale i funkcjonalność
Projekt nie skończył się na samym wyglądzie. Ekipa NHET TV dorobiła także zawieszenie, które trzeba było zintegrować z ramą. Samochód otrzymał nawet wysuwany tylny spojler – element, który w oryginalnym Revuelto działa automatycznie.
Supercar z wyobraźni
W efekcie trzygodzinny film na YouTube pokazuje, jak z kupy złomu powoli wyłania się coś, co wygląda prawie jak najdroższy w gamie pojazd z Sant’Agata Bolognese. Bez komentarza, bez narracji – czysty „ASMR” dla fanów motoryzacji i rzemiosła. To, co zaczęło się od samego silnika, zamieniło się w pełnoprawny pojazd, który mógłby wpędzić niejednego fana motoryzacji w błędne przeświadczenie, że na swojej drodze napotkał Revuelto z prawdziwego zdarzenia.
Nie pierwszy raz
NHET TV ma na koncie także inne projekty, które w sieci zrobiły furorę. Z warsztatu tej ekipy wyszły już m.in. repliki Bugatti Chiron, Lamborghini Aventador SVJ, Ferrari LaFerrari, Pagani Huayra czy Koenigsegg Jesko. Schemat pracy jest podobny: stal, glina, włókno szklane i dużo cierpliwości.
Oryginał kontra replika
Prawdziwe Lamborghini Revuelto to hybryda plug-in z 6,5-litrowym V12 i trzema silnikami elektrycznymi, łącznie rozwijająca 1015 KM. O wietnamskiej replice nie można mówić w tych samych kategoriach – to raczej efektowna rzeźba na kołach niż faktyczny supersamochód. Ale patrząc na detale, proporcje i wykończenie, trudno odmówić jej autentycznego klimatu. Liczy się pierwsze wrażenie – im dłużej będziemy analizować bryłę, przetłoczenia i wloty powietrza, tym więcej znajdziemy niedoskonałości. Ale jak na projekt zrealizowany w szopie, i tak robi robotę.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Hamilton uważa, że jest w najlepszym miejscu, w jakim był od bardzo dawna

Scout Motors się spóźnia. Volkswagen przesuwa start amerykańskiej marki

Aston Martin zmienia obsadę i podział ról w zespole torowym na 2026

Renault Twingo E-Tech zgarnia Ecobest 2026. 263 km WLTP i cel: miasto






