⏱️ 3 min.

Złom zamienili w Lamborghini Revuelto. Wietnamczycy poświęcili 350 dni

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

21-09-2025 08:09
Złomowy Nissan Maxima zamieniony w Lamborghini Revuelto – ręczna robota z Wietnamu

Czy można z gruchota wyciągniętego ze złomowiska zrobić coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak najnowsze Lamborghini? Grupa majsterkowiczów z kanału NHET TV z Wietnamu udowodniła, że tak. Na bazie Nissana Cefiro z lat 90., znanego też jako Maxima, powstała replika Revuelto, która zaskakuje precyzją wykonania. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Od sedana do superauta

Samochód-dawca – Nissan Cefiro A32, czyli Maxima V6 sprzed trzech dekad – nie zapowiadał niczego spektakularnego. Z auta wyjęto silnik. Zamiast na prosty tuning, zdecydowano się na pełną metamorfozę. Własnoręcznie pospawano stalową ramę, na której zbudowano zupełnie inny pojazd od zera.  Inspirowany najnowszym Revuelto, będącym następcą Aventadora. Złomowy Nissan Maxima zamieniony w Lamborghini Revuelto – ręczna robota z Wietnamu

Proces jak w rzeźbiarstwie

W przeciwieństwie do oryginalnego Lamborghini Revuelto, które ma karbonowy monokok, tutaj bazą została ręcznie wycięta i pospawana stalowa konstrukcja. Na niej uformowano pierwsze panele z blachy, a całość pokryto gliną. Dzięki temu możliwe było odtworzenie charakterystycznych przetłoczeń i krzywizn włoskiego superauta. Kiedy gliniana bryła uzyskała docelowy kształt, nałożono warstwy włókna szklanego. Po utwardzeniu i usunięciu gliny pozostały idealnie odwzorowane panele nadwozia. Tą samą metodą wykonano wnętrze, w tym deskę rozdzielczą i tunel środkowy.

Detale i funkcjonalność

Projekt nie skończył się na samym wyglądzie. Ekipa NHET TV dorobiła także zawieszenie, które trzeba było zintegrować z ramą. Samochód otrzymał nawet wysuwany tylny spojler – element, który w oryginalnym Revuelto działa automatycznie.

Supercar z wyobraźni

W efekcie trzygodzinny film na YouTube pokazuje, jak z kupy złomu powoli wyłania się coś, co wygląda prawie jak najdroższy w gamie pojazd z Sant’Agata Bolognese. Bez komentarza, bez narracji – czysty „ASMR” dla fanów motoryzacji i rzemiosła. To, co zaczęło się od samego silnika, zamieniło się w pełnoprawny pojazd, który mógłby wpędzić niejednego fana motoryzacji w błędne przeświadczenie, że na swojej drodze napotkał Revuelto z prawdziwego zdarzenia.

Nie pierwszy raz

NHET TV ma na koncie także inne projekty, które w sieci zrobiły furorę. Z warsztatu tej ekipy wyszły już m.in. repliki Bugatti Chiron, Lamborghini Aventador SVJ, Ferrari LaFerrari, Pagani Huayra czy Koenigsegg Jesko. Schemat pracy jest podobny: stal, glina, włókno szklane i dużo cierpliwości.

Oryginał kontra replika

Prawdziwe Lamborghini Revuelto to hybryda plug-in z 6,5-litrowym V12 i trzema silnikami elektrycznymi, łącznie rozwijająca 1015 KM. O wietnamskiej replice nie można mówić w tych samych kategoriach – to raczej efektowna rzeźba na kołach niż faktyczny supersamochód. Ale patrząc na detale, proporcje i wykończenie, trudno odmówić jej autentycznego klimatu. Liczy się pierwsze wrażenie – im dłużej będziemy analizować bryłę, przetłoczenia i wloty powietrza, tym więcej znajdziemy niedoskonałości. Ale jak na projekt zrealizowany w szopie, i tak robi robotę.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.