Ci producenci dają 7 lat gwarancji lub więcej. Chińczycy podbijają stawkę

Adam Kopeć
Andrzej Kopeć

Długa gwarancja coraz częściej staje się jednym z najmocniejszych argumentów przy zakupie nowego samochodu. W Europie szczególnie mocno wykorzystują ją marki azjatyckie, a część producentów oferuje dziś fabryczną ochronę nawet przez 7 lat.

Minimalna ochrona wymagana przez europejskie przepisy wynosi 2 lata. Wszystko ponad ten próg zależy już od strategii producenta, warunków serwisowych i limitu przebiegu.

Dla kierowcy ważne jest więc nie tylko to, ile lat trwa gwarancja, ale też co dokładnie obejmuje i kiedy może wygasnąć.

Długa gwarancja pomaga przełamać nieufność

Rozszerzona ochrona nie jest nowym pomysłem. Wcześniej podobną drogą szły marki japońskie, a później koreańskie, które stopniowo budowały w Europie opinię producentów aut trwałych i rozsądnie wycenionych.

Changan CS75 PLUS

Teraz ten sam mechanizm wykorzystuje wielu producentów z Chin. Dla producentów, którzy dopiero walczą o rozpoznawalność, długa gwarancja działa jak deklaracja: auto ma przekonać nie tylko ceną, lecz również poczuciem bezpieczeństwa po zakupie.

Kto daje 7 lat gwarancji?

Najdłuższą ochronę w zestawieniu oferuje GAC, bo 8 lat (lub 160 000 km). Następne są marki zapewniające 7-letnią ochronę. W tej grupie znalazły się zarówno dobrze znana Kia, jak i producenci mocno rozwijający obecność w Europie.

  • GAC– GAC Aion , Hyptec HT,
  • Changan – Deepal S05, Deepal S07. CS55 Plus, CS75 Plus
  • Dongfeng – Box, Huge, Mage, Shine.
  • Jaecoo – 5, 5 EV, 7, 8.
  • Kia – EV2, EV3, EV4, EV4 Fastback, EV5, EV6, EV9, Niro, Picanto, Sorento, Sportage, Stonic, XCeed.
  • MG – 3, 4, Cyberster, HS, S5, ZS.
  • Omoda – 5, 5 EV, 7, 9.

To najmocniejszy handlowy argument w całym zestawieniu. Działa szczególnie dobrze tam, gdzie klient jeszcze nie zna marki i boi się kosztów po okresie podstawowej ochrony.

6 lat gwarancji: BYD, Mazda, Geely i Voyah

Poziom niżej są producenci z gwarancją na 6 lat. W tej grupie widać ciekawy miks: szybko rosnące marki chińskie i Mazda, czyli producent od dawna obecny na europejskim rynku.

  • BYD – Atto 2, Atto 2 DM-i, Atto 3 Evo, Dolphin, Dolphin Surf, Seal, Seal 6, Seal 6 Touring, Seal U, Seal U DM-i, Sealion 7, Tang.
  • Geely – EX5, Starray EM-i.
  • Mazda – 2 Hybrid, 3, 3 Sedan, 6e, CX-30, CX-5, CX-60, CX-6e, CX-80, MX-30, MX-5 RF, MX-5 Roadster.
  • Voyah – Courage, Free.

W przypadku samochodów elektrycznych i hybrydowych dłuższa gwarancja może mieć dodatkowe znaczenie psychologiczne.

 

Klienci częściej pytają tu o trwałość drogich podzespołów, więc sama długość ochrony bywa argumentem porównywalnym z ceną lub wyposażeniem.

5 lat gwarancji: najliczniejsza grupa

Najszersza grupa obejmuje marki z gwarancją na 5 lat. Część producentów stosuje przy tym limit przebiegu, a część oferuje ochronę bez limitu kilometrów.

  • Hyundai oferują 5 lat gwarancji bez limitu kilometrów na wskazane modele.
  • DFSK i DR podają limit 100 000 km.
  • Forthing ma limit 150 000 km.
  • W tej grupie są także ICH-X, Ineos, Isuzu, KGM, Land Rover, Mitsubishi, Sportequipe, SWM, Tiger, Xpeng i Zeekr.

Obecność Land Rovera, Hyundaia, Genesisa czy Mazdy pokazuje, że dłuższa gwarancja nie jest już wyłącznie narzędziem nowych graczy. Różnica polega na tym, że część marek traktuje ją jako standard, a część producentów nadal opiera dłuższą ochronę na płatnych pakietach lub dodatkowych warunkach.

Najważniejszy jest regulamin, nie sama liczba lat

Długa gwarancja wygląda dobrze w reklamie, ale realną wartość ma dopiero wtedy, gdy kierowca zna jej zakres. Ochrona zwykle kończy się po upływie czasu albo po osiągnięciu limitu kilometrów, zależnie od tego, co nastąpi wcześniej. Istotne są też warunki serwisowania.

Cyberatak sparaliżował JLR – produkcja wstrzymana, dostawcy na krawędzi bankructwa

Regularna obsługa w autoryzowanej sieci bywa podstawowym wymogiem utrzymania ochrony, więc oszczędność przy zakupie może później spotkać się z wyższymi kosztami przeglądów. To nie przekreśla sensu długiej gwarancji, ale przypomina, że „7 lat spokoju” zawsze warto przeczytać drobnym drukiem.

O autorze

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl