Pininfarina przywraca Hondę NSX po swojemu. Będzie wolnossące V6, manual i pop-upy

Pininfarina i JAS Motorsport odsłoniły kolejne szczegóły projektu Tensei, czyli restomodu opartego na Hondzie NSX. Auto zachowa chowane reflektory i zintegrowany tylny spoiler, a pod nadwoziem znajdą się wolnossące V6orazsześciobiegowa skrzynia manualna.
Projekt Tensei zmienia proporcje względem oryginalnego NSX-a. Samochód ma dłuższy rozstaw osi, szerszy rozstaw kół, krótszy tylny zwis, niższą sylwetkę i większe koła. To właśnie na tych zmianach Pininfarina skupiła dużą część prac projektowych.
Nowe proporcje, ale bez odcinania się od klasyka
Tylne partie nadwozia urosły najmocniej, a poszerzone błotniki i barki nadały autu bardziej napiętą formę. Pininfarina zachowała jednak najważniejsze elementy pierwowzoru, więc pop-upy i zintegrowany spoiler wracają w zmodyfikowanej formie. Dzięki temu Tensei nie wygląda jak stylizacyjny eksperyment, tylko jak współczesne rozwinięcie dobrze znanego konceptu.
W planie nadwozia pojawiają się charakterystyczne dla Pininfariny ostre, trójkątne akcenty. To detal, który wzmacnia włoski charakter projektu i odróżnia go od zwykłego odświeżenia klasyka. Restomod coraz częściej nie polega na wiernym kopiowaniu przeszłości, lecz na wydobyciu jej najmocniejszych cech w nowej formie.
Bez turbin i bez prądu. Tu liczy się mechanika
Pod karoserią pracuje wolnossące V6 oparte na architekturze silnika z oryginalnego NSX-a. Jednostka została opracowana z myślą o jak najwyższej mocy, momencie obrotowym i błyskawicznej reakcji na gaz. Współpracuje z manualną skrzynią o sześciu biegach. Tensei nie dostaje turbosprężarek ani układu zelektryfikowanego.
Taki układ napędowy jasno ustawia charakter auta. To ma być samochód dla kierowcy, a nie pokaz możliwości konfiguratora i algorytmów. W czasach wszechobecnej elektryfikacji brzmi to jak świadoma kontrpropozycja, nie nostalgiczna poza.
Kokpit zachowa to, co w NSX-ie było najważniejsze
Pininfarina pracuje również nad wnętrzem, choć na razie nie pokazała jego zdjęć. Kabina ma zachować ergonomię zorientowaną na kierowcę i dobrą widoczność, a jednocześnie otrzymać nowe przełączniki oraz staranniej dobrane materiały. To sugeruje, że Tensei nie pójdzie w cyfrowy chłód za wszelką cenę.
W przypadku NSX-a ma to szczególne znaczenie, bo oryginał zasłynął nie tylko prowadzeniem, ale też łatwością obsługi na co dzień. Jeśli Tensei utrzyma tę cechę, dostanie coś więcej niż efektowne nadwozie i mocny silnik. Dostanie spójny charakter.
Historia tego projektu zaczęła się wcześniej niż sam NSX
Relacja Pininfariny z Hondą sięga 1984 roku. Wtedy obie strony współpracowały przy koncepcie HP-X, czyli centralnosilnikowym samochodzie sportowym, który zapowiadał kierunek późniejszego NSX-a. Tensei nie jest więc przypadkowym ćwiczeniem stylistycznym, lecz powrotem do dawnej nici współpracy.
Samochód będzie ręcznie budowany w atelier JAS Motorsport w Arluno pod Mediolanem. Za program indywidualizacji mają odpowiadać specjaliści Pininfariny w Cambiano pod Turynem. Pełna premiera została zaplanowana na 2026 rok, wtedy mają pojawić się także informacje o cenie i liczbie egzemplarzy.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Nowy Fiat Grande Panda od 69 900 zł. Ruszyła promocja w Polsce

BMW serii 7 po największym liftingu w historii. i7 dostało nowy kokpit i wyraźnie większy zasięg

Pajari ma wielką szansę. Rajd Wysp Kanaryjskich może dać WRC nowego zwycięzcę

Bruksela szuka nowego kompromisu dla silników spalinowych. Stawką są paliwa syntetyczne i przyszłość rynku



















