⏱️ 5 min.

Właściciel BMW M2 G87 ocenił realizm M-dwójki w Assetto Corsie EVO

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

18-02-2026 20:02
BMW M2 Assetto Corsa EVO

Właściciel BMW M2 z rocznika 2025 porównał zachowanie auta na torze z tym, co pokazuje Assetto Corsa Evo w wersji early access. Ocena jest konkretna: fizyka prowadzenia wypada bardzo blisko realnego samochodu, a model opon niemal idealnie trafia w charakter gum typu 200 TW. Najwięcej zastrzeżeń zbiera dźwięk, zwłaszcza proporcje hałasu wiatru i nawierzchni.

Autor jeździ swoim M2 regularnie „pod limit”: startuje w autocrossie, śmiga na torze, a poza tym często wybiera kręte górskie drogi. Ma też punkt odniesienia z jazdy BMW M240i po Nordschleife, więc nie porównuje gry wyłącznie z doświadczeń w jeździe miejskiej.

Co dokładnie porównywał i na jakich torach

Testy w AC Evo odbyły się na COTA, Spa oraz Nordschleife. Autor zna te obiekty z realnej jazdy, simracingu albo z obu źródeł naraz, więc skupiał się na tym, jak auto zachowuje się w hamowaniu, wejściu w zakręt i na wyjściu.

Różnice między jego M2 a wersją odwzorowaną w grze

Właściciel M2 ocenił, że pojazd odzwierciedlony w grze to raczej wersja ze wczesnych roczników 2023–2024, a jego samochód to rocznik 2025. Do tego dochodzą modyfikacje: kodowanie na oprogramowaniu CS, które usztywnia zawieszenie i zmienia pracę mechanizmu różnicowego oraz mapę silnika, a także częściowy pakiet aero (splitter, progi, niewielkie tylne skrzydło). Autor ma też więcej pochylenia kół z przodu i z tyłu, wymienione elementy wahaczy oraz szersze opony o klasie 200 TW. Zmienił również wydech, co wpływa na barwę i głośność, i wyłączył generowany głośnikami „kabinowy” dźwięk silnika.

Fizyka prowadzenia: balans, masa i zachowanie na granicy

Najmocniejszy punkt tej relacji to to, jak podobnie auto zachowuje się w typowych sytuacjach torowych. Autor opisuje M2 jako wyraźnie ciężkie, ale dobrze wyważone zarówno w realu, jak i w grze, z naturalną skłonnością do podsterowności przy agresywnym hamowaniu i skręcie. Przy dobrze zgranym wejściu w zakręt pojawia się kontrolowany uślizg tyłu, a mocniejsze otwarcie gazu w środku łuku i na wyjściu potrafi wywołać wyraźne „odejście” tylnej osi. To wszystko jest realistyczne, a całokształt ocenia jako około 95% zgodności z prawdziwym autem, przy czym brakujące „5%” wiąże z typowym dla simów brakiem fizycznych bodźców z ciała.

Model opon: trafiony charakter 200 TW

Model opon w AC Evo autor porównuje do swoich opon typu endurance 200 TW i nazywa go niemal idealnym. Na zimno są śliskie i bardziej nieprzewidywalne, a po rozgrzaniu budują przyczepność i puszczają w sposób, który da się „czytać” kierownicą. Ciekawy jest też kontrast z seryjnymi Michelinami: autor opisuje je jako lepsze na zimno, ale szybciej robiące się „tłuste” przy obciążeniu niż sugeruje to zachowanie opon w grze. Podoba mu się, że domyślny model gum w AC Evo bliżej ma się do 200 TW niż do seryjnych opon typu 340 TW.

Dźwięk i miks audio: tu gra traci punkty

Najbardziej krytyczna część dotyczy dźwięku. Przy ustawieniach domyślnych szum wiatru i hałas nawierzchni są, jego zdaniem, za głośne, więc zjechał z nimi do poziomu około 30%, żeby zbliżyć odbiór do realnego auta. W realnym M2 kabina jest według niego dość cicha i nie ma wrażenia „rumoru” czy ciągłych stuków, które w grze potrafią brzmieć tak, jakby po bagażniku woziło się szkło i żwir, szczególnie na Nordschleife.

Brzmienie silnika: poprawne, ale zbyt „grzeczne”

Silnik w grze autor ocenia jako „okej”, ale wskazuje kilka rozjazdów. W prawdziwym M2 są różne mapy dźwięku i zachowania wydechu, a wrażenie jest takie, że gra pokazuje raczej tryb komfort: zamknięte klapy wydechu, bez strzałów i bez „popcornu” przy odjęciu gazu i zmianach biegów. Zwraca też uwagę, że ton w grze jest niższy i zbyt mało rośnie głośność na wysokich obrotach. Realny rzędowy silnik sześciocylindrowy jest dla niego spokojniejszy poniżej 3000 obr./min, a wyżej daje bardziej klasyczny „krzyk”, którego tutaj brakuje.

Co dorzucił Misha Charoudin: realizm M2

W materiale z wizyty w studiu Boosted Media pojawia się Misha Charoudin, który deklaruje, że średnio prowadzi 300–500 aut rocznie i jeździ „wszystkim” w różnych warunkach. W tej konfiguracji sprawdził BMW G87 M2 w AC Evo w wariancie performance, z manualną skrzynią i kontrolą trakcji ustawioną zachowawczo na start.

Jego ogólna ocena jest zbieżna z wrażeniami właściciela z toru: po krótkiej adaptacji stwierdza, że zachowanie auta jest bardzo bliskie realnemu, szczególnie w obszarach przechyłów nadwozia, reakcji na hamowanie i pracy kierownicą. Podkreśla też, że pod koniec okrążenia zaczął jechać tak, jak jeździ prawdziwym autem: rotuje auto na hamulcu, czasem prowokuje uślizg po odjęciu gazu. Misha stwierdził:

To jest bardzo blisko prawdziwego auta. Pod koniec okrążenia zacząłem jechać tak, jak jeżdżę w realu, i samochód zachowywał się naturalnie.

Misha wskazuje też jeden konkretny punkt, w którym symulacja nie oddaje jego doświadczenia ze seryjnego M2: na przejazdach przez krawężniki i nierówności przód w realnym aucie potrafi reagować bardziej gwałtownie, a w symulatorze ten efekt jest złagodzony.

Wniosek: narzędzie do treningu, ale z jednym warunkiem

W tej relacji BMW M2 w AC Evo wypada jako bardzo sensowny symulator do ćwiczeń pomiędzy realnymi jazdami, szczególnie pod kątem balansu, pracy tylnej osi i reakcji na hamowanie w zakręcie. Jednocześnie autor wyraźnie sygnalizuje, że żeby w pełni cieszyć się tytułem, potrzebuje w końcu wymienić lub zaktualizować komputer, bo jego starszy sprzęt radzi sobie z grą „na styk”.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl