⏱️ 4 min.

Simracerzy się starzeją. W tle chińska rewolucja sprzętowa i powrót trybu jednoosobowego

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

25-08-2025 15:08
Simracerzy się starzejąca. W tle chińska rewolucja sprzętowa i powrót trybu jednoosobowego

Świat simracingu w 2025 roku wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze trzy lata temu. Najnowsze wyniki ankiet społeczności ujawniły z jednej strony imponujący rozwój technologii i sprzętu, a z drugiej – niepokojące zjawisko starzenia się graczy i gwałtowny odpływ młodych. Do tego dochodzi rewolucja sprzętowa napędzana przez chińskie marki oraz powrót do łask rozgrywki jednoosobowej, co jeszcze kilka lat temu wydawało się nie do pomyślenia.

Demograficzna zadyszka: średnia wieku poszybowała

Jeszcze w 2022 roku przeciętny wirtualny kierowca miał 29 lat. W 2025 – już 37,6. To wzrost o ponad 8 lat w zaledwie trzy lata, czyli coś, co spokojnie można nazwać demograficzną przepaścią. Najmłodsza grupa (18–24 lata) spadła objętościowo z 26,6% do zaledwie 10,7%. W tym samym czasie odsetek graczy 45–54-letnich niemal się potroił, a powyżej 55. roku życia wzrósł czterokrotnie. Autorzy raportu skomentowali:

To nie jest dojrzewanie, to przepaść pokoleniowa.

Sprzęt: chińska ofensywa i premium jako standard

Kiedyś Logitech i Thrustmaster dominowały na rynku. Dziś Moza i Simagic przejęły 27,3% udziałów i w kilka lat zburzyły układ sił. Direct drive stał się nowym standardem, a tanie zestawy na bazie kół zębatych trafiły na margines. Logitech spadł z 38% udziałów w 2022 do niespełna 21% w 2025. Podobnie wygląda rynek tzw. manipulatorów – Heusinkveld zdobył serca fanów klasy premium, Moza i Simagic budują całe ekosystemy, a Logitech notuje systematyczne spadki. Co najważniejsze – połowa społeczności inwestuje obecnie w sprzęt za 2000–10000 dolarów (ok. 7300–36 800 zł). To pokazuje, że simracing stał się zabawką dla dobrze zarabiających dorosłych, a nie dla nastolatków na kieszonkowym.

Technologia: VR przebija sufit, triple i monitory ultrawide górą

Jeszcze kilka lat temu dominował jeden monitor. Dziś ponad 70% społeczności stawia na maksymalną immersję:

  • 31,7% używa gogli VR,
  • 26,2% gra na monitorach ultrapanoramicznych,
  • 14,1% korzysta z trzech ekranów.

Telewizory i pojedyncze monitory systematycznie tracą udział. Wzrost VR o 7 punktów procentowych to sygnał, że ta technologia wreszcie osiągnęła punkt masowego przyjęcia.

Od biurka do aluminium: ewolucja stanowisk

Zdecydowanym liderem stały się rigi z profili aluminiowych – stabilne, sztywne i rozbudowywalne. W 2025 roku aż 33,8% społeczności siedzi w takich kokpitach. Biurka, stojaki i składane konstrukcje przegrywają – wraz z dojrzewaniem graczy przyszedł apetyt na coś bardziej solidnego. A jednocześnie dostępnego w ramach domowego budżetu.

Tryb jednoosobowy wraca na podium

Choć multiplayer miał swój szczyt w 2023 roku (74,7%), to w 2025 spadł do 56,4%. Tymczasem tryby jednoosobowe (kariera, jazda z AI, hotlap) wystrzeliły do 40,5% i wysunęły się na prowadzenie. To odwrót od toksycznych lobby, ligowych spięć i niekończących się kłótni na temat prawideł wyścigowych. Polscy simracerzy dobrze wiedzą o co chodzi – za niechlubny przykład może posłużyć Adam Szpański i jego niechlubny występek na Nordschleife.

Autor analizy zauważył:

Renesans single playera to efekt lepszego AI, ale też dojrzewania społeczności. Starsi gracze wolą spokojne wyścigi od wiecznej wojny online.

Gry i serie: zmiana warty

  • Assetto Corsa – klasyk modderski – spadł z ponad 80% udziału do 42,3%,
  • Automobilista 2 po ogromnym dołku wróciła na 30,2%,
  • Le Mans Ultimate i Assetto Corsa EVO pojawiły się jako mocne debiuty,
  • rFactor 2 praktycznie zniknął (8,1%).

GT3 i GT4 – te klasy królują. A Formuła 1 czy endurance trzymają się mocno. Zaskoczeniem jest wzrost popularności BeamNG.drive, które jeszcze niedawno było postrzegane jako „piaskownica”, a dziś traktowane bywa jak poważna platforma z prawdziwego zdarzenia.

Ekosystem: haptyka, button boxy i soft wspierający

Ponad 63% graczy używa dodatkowych peryferiów: shifterów, button boxów czy ręcznych hamulców. Co trzeci stosuje dodatkową haptykę: hebel z wibracją, bass shakery czy pady wibracyjne. Równolegle 70% wspiera się oprogramowaniem typu SimHub czy CrewChief – standardem stało się, że sam symulator to za mało.

Wnioski: hobby dla dojrzałych, ale czy przetrwa?

Dane pokazują dwie sprzeczne siły. Z jednej strony simracing osiągnął poziom realizmu i immersji, o jakim dekadę temu można było marzyć. Sprzęt klasy premium stał się dostępny, a chińscy producenci wywrócili rynek. Z drugiej – społeczność się starzeje, młodzi nie napływają, a bariery finansowe rosną. Jeśli trend się utrzyma, za kilka lat średnia wieku przekroczy 40 lat, a simracing stanie się niszową zabawą dla dobrze uposażonych czterdziesto- i pięćdziesięciolatków.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl