„Nawet jeśli jesteś szybszy, nie wyprzedziszasz”. Verstappen bezlitosny dla Madring

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Max Verstappen wystartuje do Grand Prix Hiszpanii z trzeciego pola, ale przed pierwszym wyścigiem Formuły 1 na torze Madring daleki jest od optymizmu. Kierowca Red Bulla uważa, że największym problemem nie będzie tempo samochodu, lecz znalezienie miejsca, w którym w ogóle można skutecznie zaatakować rywala.

Verstappen P3 za Norrisem i Antonellim

Kwalifikacje na nowym obiekcie w Madrycie zakończyły się pole position Lando Norrisa. Obok mistrza świata ustawi się lider klasyfikacji generalnej Kimi Antonelli, natomiast Verstappen ruszy do wyścigu z trzeciego miejsca.

Holender sam przyznał po czasówce, że taki wynik jest dla Red Bulla bardzo dobry. RB22 pozwalał mu w kwalifikacjach atakować zakręty w sposób, którego oczekiwał, dlatego start z drugiego rzędu daje mu przynajmniej teoretyczną możliwość walki z kierowcami przed nim.

Problem pojawia się jednak przy próbie odpowiedzi na pytanie, jak tę możliwość wykorzystać. Madring już podczas treningów i kwalifikacji pokazał, że jazda za innym samochodem oraz przygotowanie skutecznego manewru wyprzedzania mogą być wyjątkowo trudne.

„Nawet jeśli jesteś szybszy…”

Verstappen nie ukrywa, że zwycięstwo uważa za trudne do osiągnięcia nawet wtedy, gdy Red Bull okaże się konkurencyjny na długim dystansie. Kierowca zwrócił uwagę przede wszystkim na charakterystykę nowego toru.

Verstappen powiedział przed wyścigiem:

To byłoby trudne. Nawet w najlepszym przypadku, kiedy jesteś szybszy, nie możesz wyprzedzić. Nie ma zakrętów, w których można wyprzedzać, więc trzeba liczyć na to, że inni będą mieli bardzo dużą degradację opon. Długie przejazdy były bardzo trudne, wszyscy mieli duże zużycie, więc prawdopodobnie będzie to kluczowy czynnik. Ale nawet wtedy nadal muszę znaleźć zakręt, w którym można wyprzedzić.

To właśnie degradacja ogumienia może więc otworzyć możliwości strategiczne. Jeżeli różnice w stanie opon między zawodnikami staną się wystarczająco duże, pozycje mogą zmieniać się nie tylko podczas postojów, ale również na torze.

Madring podoba się Verstappenowi

Czterokrotny mistrz świata nie odrzuca jednak całej koncepcji madryckiego obiektu. Docenił organizację wydarzenia i przyczepność nawierzchni, choć zwrócił uwagę, że część świeżo wybudowanej trasy jest już wyboista.

Verstappen pozytywnie ocenił samo wydarzenie, ale miał zastrzeżenia do projektu toru:

Ogólnie samo wydarzenie jest bardzo fajne. Wykonali świetną robotę. Ale jeśli chodzi o to, żeby ściganie i wyprzedzanie były lepsze, myślę, że można zmienić kilka zakrętów.

Holender uważa również, że przy przyszłych projektach pomocne mogłoby być większe wykorzystanie opinii kierowców. Najważniejszym problemem Madringu pozostaje według niego niewielka liczba naturalnych punktów do ataku.

Nie jest to zresztą wyłącznie opinia Verstappena. Już w pierwszych dniach weekendu inni zawodnicy sygnalizowali, że na nowym torze trudno znaleźć miejsce pozwalające na czysty manewr bez dużej przewagi nad samochodem jadącym z przodu.

Antonelli sugeruje trzy postoje

Dodatkową niewiadomą stanowią opony. Zespoły dopiero poznają zachowanie ogumienia na Madringu, a piątkowe dłuższe przejazdy wskazywały na znaczącą degradację. Kimi Antonelli zwrócił uwagę, że szczególnie trudno przewidzieć zachowanie najtwardszej mieszanki:

Tak naprawdę nie wiemy, jak zachowa się twarda opona i jak będzie wytrzymała, więc jutro możemy mieć dwa albo trzy postoje. Zobaczymy.

Duże zużycie opon może zatem paradoksalnie uratować widowisko. Jeśli kierowcy zostaną zmuszeni do różnych strategii i kilku zmian ogumienia, różnice tempa pomiędzy samochodami mogą być znacznie większe niż przy klasycznym wyścigu opartym przede wszystkim na utrzymywaniu pozycji na torze.

Ogromne znaczenie startu

Przy ograniczonych możliwościach wyprzedzania szczególnie cenna staje się pozycja uzyskana na pierwszych metrach. Norris ma przewagę pole position, ale tuż za nim znajdują się Antonelli i Verstappen.

Sam Norris po kwalifikacjach również przyznawał, że Madring nie będzie najłatwiejszym obiektem do wyprzedzania. Jednocześnie spodziewa się, że manewry będą możliwe, a przed kierowcami pozostaje długi wyścig na nieznanym jeszcze w warunkach Grand Prix torze.

Dla Verstappena scenariusz jest więc jasny: albo Red Bull wykorzysta start i strategię, albo będzie musiał stworzyć na oponach tak dużą przewagę, aby pokonać ograniczenia samego toru. Trzecie pole daje mu kontakt z liderami, ale na Madringu samo tempo może nie wystarczyć do zwycięstwa.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl