⏱️ 4 min.

Dacia odpaliła bombę. Bigster i Duster dostały nowy napęd 4×4. I to jaki!

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

20-11-2025 17:11
Dacia Bigster

Dacia zrobiła coś, na co w segmencie tanich SUV-ów mało kto miał odwagę. Do gamy Dustera i Bigstera Rumuni wprowadzili nowy układ napędowy Hybrid-G 150 4×4 – dwupaliwową hybrydę łączącą benzynę, LPG i napęd elektryczny. W teorii brzmi to jak motoryzacyjna układanka z trzech różnych światów, ale w praktyce daje zasięg do 1500 km, sześć trybów jazdy i terenowe możliwości, które jeszcze niedawno Dacii po prostu nie przystawały.

Zamówienia już ruszyły, a producent podał, że Duster i Bigster z nowym napędem pojawiły się w konfiguratorach jako najdroższe i jednocześnie najbardziej zaawansowane wersje w ofercie. Cennik Dustera startuje od 119 900 zł za wersję Expression, a w odmianach Extreme i Journey ceny wynoszą, odpowiednio, 125 900 i 126 100 zł.

Bigstera w tej samej konfiguracji napędu wyceniono na 128 900 zł (Expression), 137 600 zł (Extreme) oraz 137 200 zł (Journey). Nietrudno zauważyć, że przy kilku opcjach Bigster „dobija” do 150 000 zł, czyli pułapu, który w tej marce jeszcze nie tak dawno wydawał się abstrakcyjny.

Hybrid-G 150 4×4 – jak działa nowy napęd?

Nowy układ hybrydowy to kombinacja silnika benzynowego 1.2 mild hybrid 48 V, który ma 140 KM i napędza przednie koła, oraz tylnego silnika elektrycznego o mocy 31 KM. Wspólnie rozwijają one 154 KM i 230 Nm momentu obrotowego po stronie jednostki spalinowej oraz do 87 Nm po stronie elektrycznej.

Najciekawszy element tej układanki to obsługa dwóch paliw: benzyny i LPG, każde w osobnym 50-litrowym zbiorniku. To one pozwalają osiągać deklarowany zasięg do 1500 km według WLTP w Dusterze – wynik, którego nie powstydziłyby się diesle z lat świetności. Do tego dochodzi akumulator litowo-jonowy 48 V o pojemności 0,84 kWh, a praca tylnego silnika odbywa się bez żadnego wału napędowego – SUV korzysta z czysto elektrycznego układu 4×4. Rumuni podali, że w ruchu miejskim Duster i Bigster są w stanie poruszać się na prądzie nawet przez 60% czasu.

Dacia dorzuciło „kombajn” napędów: hybrydowe LPG 4x4 z automatem w Dusterze i Bigsterze

Dwie skrzynie biegów: podwójne sprzęgło z przodu i dwuprzełożeniowy mechanizm z tyłu

Silnik spalinowy współpracuje z sześciobiegową skrzynią dwusprzęgłową z manetkami przy kierownicy – nowością w gamie Dacii. Jak podali Rumuni, manetki mają być szczególnie przydatne na podjazdach, w górach czy podczas ciągnięcia przyczepy. Z tyłu pracuje natomiast mała, ale sprytna dwuprzełożeniowa skrzynia elektryczna.

Na pierwszym biegu gwarantuje ona wysoki moment obrotowy przy ruszaniu i niskich prędkościach, a na drugim obniża obroty silnika elektrycznego przy szybszej jeździe. To pozwala korzystać z napędu tylnego aż do 140 km/h. W trybie neutralnym tylna oś potrafi się całkowicie odłączyć, eliminując opory i obniżając zużycie paliwa.

Dacia Duster

Spalanie, dynamika i sześć trybów jazdy

Dacia podała, że średnie zużycie paliwa wynosi 7,1–7,2 l LPG na 100 km oraz ok. 5,9 l benzyny. Napęd 4×4 jest aktywowany błyskawicznie – moment obrotowy trafia na tył w ułamku sekundy po wykryciu uślizgu przodu. Dzięki temu oba SUV-y zachowują się przewidywalnie zarówno na asfalcie, jak i w lekkim terenie. Do wyboru jest sześć trybów jazdy:

  • Auto – automatycznie dobiera napęd 2WD lub 4WD,
  • Eco – maksymalna oszczędność,
  • Snow – pod śnieg i lód,
  • Mud/Sand – wymusza pracę wszystkich kół,
  • Lock – dla bardzo niskich prędkości w ekstremalnie trudnym terenie,
  • Hill Descent Control – przejmuje kontrolę na zjazdach (4–30 km/h).

Jak informuje Dacia:

Napęd pozwolił połączyć korzyści LPG i hybrydy z funkcjonalnością 4×4 bez zwiększania masy i skomplikowania konstrukcji.

Dacia celuje wyżej niż kiedykolwiek

Duster i Bigster z Hybrid-G 150 4×4 mają być wprowadzone do sprzedaży w pierwszym kwartale 2026 roku. Producent wyraźnie celuje w klientów, którzy potrzebują oszczędności LPG, przyczepności 4×4 i miejskiej hybrydy w jednym pakiecie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.