⏱️ 3 min.

Mustang Dark Horse SC ma ponad 700 KM. Auto nr 001 sprzedano za 1,25 mln dolarów

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

27-01-2026 12:01
Mustang Dark Horse SC właśnie dostał „ponad 700 KM”. A VIN 001 poszedł za 1,25 mln dolarów

Ford długo trzymał język za zębami, ale na aukcyjnej scenie w końcu padła konkretna liczba: Mustang Dark Horse SC ma mieć „znacznie ponad 700 KM”. I od razu zrobiło się gorąco, bo pierwszy egzemplarz z numerem VIN 001 sprzedano za 1,25 mln dolarów (ok. 4,44 mln zł) – kwotę kompletnie z innej półki niż ta, której można się spodziewać po cenie katalogowej.

Na licytacji w Barrett-Jackson w Scottsdale emocje weszły w tryb sportowy. VIN 001 Dark Horse SC przebił barierę 1 mln dolarów (ok. 3,55 mln zł), a ostatecznie dobił do 1,25 mln dolarów (ok. 4,44 mln zł). To nie „okazja życia”, a bardziej „aukcyjna gorączka”.

„Znacznie ponad 700 KM”: co już wiadomo o mocy Dark Horse SC

Wcześniej marka unikała podania twardej wartości, ale tuż przed startem licytacji zrobił to Matt Simpson, dyrektor wykonawczy ds. personalizacji w Fordzie:

Pod maską mamy 5,2-litrowe V8 z kompresorem, o mocy znacznie ponad przekraczającej 700 KM. Ten samochód powstał z jednym zadaniem: pokonać europejską elitę aut sportowych.

Deklarowane 700 KM ustawia Dark Horse SC bardzo wysoko w hierarchii Mustanga. Dla porównania: Mustang GTD ma moc 826 KM, a zwykły Dark Horse z wolnossącym 5-litrowym V8 – 507 KM.

Pakiet Torowy i karbonowe dodatki: co wyróżnia egzemplarz z aukcji

Każdy Dark Horse SC ma ten sam silnik, ale auto sprzedane na aukcji nie było „bazą”. To edycja specjalna Pakietu Torowego, łącząca Pakiet Torowy i Pakiet Karbonowy, dostępna wyłącznie w czarnym lub białym lakierze. W praktyce oznacza to zestaw rozwiązań znanych z GTD, przeniesionych do Dark Horse SC:

  • karbonowe hamulce Brembo z GTD,
  • amortyzatory MagneRide i specjalne zestrojenie zawieszenia,
  • 20-calowe odsłonięte felgi z włókna węglowego,
  • odsłonięte tylne skrzydło z włókna węglowego i docisk 280 kg przy 290 km/h.

W środku też jest miks „wyposażenia torowego” i pokazu technologii: fotele Recaro, Alcantara, karbonowe wykończenia oraz tytanowe łopatki zmiany biegów drukowane w 3D, zapożyczone z GTD. Czyli: mniej salonowej grzeczności, więcej surowości i konkretu pod ręką.

1,25 mln dolarów i… sensowny powód, by nie przewracać oczami

Za 1,25 mln dolarów (ok. 4,44 mln zł) można przebierać w europejskich autach sportowych z najwyższej półki. Tutaj jednak stawką nie była tylko motoryzacyjna chęć posiadania „pierwszego z pierwszych”, bo całość kwoty spod młotka trafi do Breakthrough T1D, organizacji wspierającej badania nad cukrzycą typu 1.

Efekt jest prosty: pierwsza sztuka Dark Horse SC zrobiła medialny hałas, Ford odsłonił kartę z mocą, a licytacja zamieniła się w pokaz, jak szybko rozsądek przegrywa z adrenaliną – na szczęście w tym przypadku z bardzo konkretnym, charytatywnym finałem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl