⏱️ 3 min.

McLaren o „brytyjskości”: bunt, tradycja i nowa era supersamochodów

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

05-09-2025 20:09
McLaren o „brytyjskości”: bunt, tradycja i nowa era supersamochodów

McLaren wszedł w okres intensywnych zmian i globalizacji, ale jego dyrektor generalny Nick Collins podkreślił, że marka nie zamierza zatracić swojej „brytyjskości”. W rozmowie podczas Monterey Car Week Collins zaznaczył, że kluczowe dla McLarena jest umiejętne łączenie tradycyjnych zasad projektowania z odwagą ich łamania – w duchu maverick, który od dekad definiuje brytyjski styl i kulturę motoryzacyjną.

Brytyjskość w czasach globalizacji

Collins zwrócił uwagę, że choć McLaren sprzedaje swoje auta młodym i zamożnym klientom w USA i Chinach, to nie zamierza rezygnować z unikalnej tożsamości. Jak podkreślił:

Uwielbiam to pytanie, bo rozmawiamy o tym cały czas. W brytyjskiej kulturze jest pewien buntowniczy duch i pozycja, które przenikają do naszych samochodów. To trochę jak w architekturze: wiktoriański budynek z nowoczesnym dachem z kratownicy. To kontrast tradycji i odwagi, jak w modzie Vivienne Westwood – najpierw trzymasz się zasad, a potem je łamiesz.

Maverick w inżynierii i wyścigach

Szef McLarena przypomniał, że marka od początku miała odwagę robić rzeczy, których inni nie chcieli próbować. To ona jako pierwsza wprowadziła monokok z włókna węglowego w samochodach wyścigowych, a potem w legendarnym McLarenie F1 czy hybrydowym P1. Jak zaznaczył Collins:

Ta maverickowość w inżynierii i technice, odwaga pójścia w coś radykalnego, jest w DNA McLarena od początku. To także poczucie zabawy i otwartości, które świetnie rozwija Zak Brown w zespole F1 – środowisko, w którym ludzie mogą być najlepszą wersją siebie.

Projektowanie po brytyjsku – równowaga między regułą a buntem

Collins dodał, że brytyjski design jest wyjątkowy, bo zawsze oscyluje między regułą a jej świadomym złamaniem. Zauważył, że niektóre z najlepszych projektów – w modzie, architekturze czy motoryzacji – powstały wbrew dominującym trendom, ale właśnie dzięki temu zapadały w pamięć.

Widziałem marki, które projektowały samochody wbrew wszelkim zasadom rynku. I choć nikt nie postąpiłby tak racjonalnie, to jednak ludzie je pokochali. To jest ten brytyjski duch innowacji, lekki bunt, który chcemy w McLarenie wzmacniać.

Inspiracje i porównania

W rozmowie padły także nazwiska innych projektantów – Marka Reichmana z Aston Martina i Gerry’ego McGoverna z Land Rovera. McGovern uchodzi za minimalistę, Reichman za bardziej zrównoważonego stylistę. Collins odniósł się do tego w przewrotny sposób:

Mamy w firmie cytat z Coco Chanel: ‘Zanim wyjdziesz, zdejmij jedną rzecz.’ Czasem patrzę na projekt i mówię: przeczytajcie cytat, zabierzcie jeszcze jedno. Można się zredukować do zera, co często powtarza Gerry. Marek zaś uważa, że potrzebny jest mały twist. I to właśnie daje projektowi długowieczność – równowaga między pięknem a niespodzianką.

DNA McLarena – ciągłość i ewolucja

Collins podkreślił, że McLaren mocno pracował w ostatnich latach nad wyraźnymi cechami designu, które definiują DNA marki. W planach jest jednak dalsze różnicowanie modeli i odważniejsze sięganie po nowe rozwiązania.

Rozpoznajemy, że musimy rozdzielić naszą gamę mocniej, ale jednocześnie celebrować elementy, które czynią McLarena McLarenem. Firmy takie jak Aston czy Land Rover też mają swoje znaki rozpoznawcze, ale nie są nimi skrępowane. Przeszłość należy celebrować, nie pozwolić się nią spętać.

Dziedzictwo Jamesa Hunta i przyszłość McLarena

W rozmowie pojawiło się również odniesienie do Jamesa Hunta – kierowcy F1, którego krótka, ale burzliwa kariera uosabiała buntowniczy duch. Collins zaznaczył, że energia Hunta wciąż jest obecna w filozofii McLarena. McLaren nie postrzega więc brytyjskości jako herbatki o piątej i kruchych ciasteczek, ale jako dynamiczne połączenie tradycji z buntem, odwagi z elegancją i technologicznej innowacji z poczuciem zabawy. To właśnie ma pozwolić marce utrzymać tożsamość w globalnym świecie i budować długowieczność swoich projektów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl