McLaren o „brytyjskości”: bunt, tradycja i nowa era supersamochodów

McLaren wszedł w okres intensywnych zmian i globalizacji, ale jego dyrektor generalny Nick Collins podkreślił, że marka nie zamierza zatracić swojej „brytyjskości”. W rozmowie podczas Monterey Car Week Collins zaznaczył, że kluczowe dla McLarena jest umiejętne łączenie tradycyjnych zasad projektowania z odwagą ich łamania – w duchu maverick, który od dekad definiuje brytyjski styl i kulturę motoryzacyjną.
Brytyjskość w czasach globalizacji
Collins zwrócił uwagę, że choć McLaren sprzedaje swoje auta młodym i zamożnym klientom w USA i Chinach, to nie zamierza rezygnować z unikalnej tożsamości. Jak podkreślił:
Uwielbiam to pytanie, bo rozmawiamy o tym cały czas. W brytyjskiej kulturze jest pewien buntowniczy duch i pozycja, które przenikają do naszych samochodów. To trochę jak w architekturze: wiktoriański budynek z nowoczesnym dachem z kratownicy. To kontrast tradycji i odwagi, jak w modzie Vivienne Westwood – najpierw trzymasz się zasad, a potem je łamiesz.
Maverick w inżynierii i wyścigach
Szef McLarena przypomniał, że marka od początku miała odwagę robić rzeczy, których inni nie chcieli próbować. To ona jako pierwsza wprowadziła monokok z włókna węglowego w samochodach wyścigowych, a potem w legendarnym McLarenie F1 czy hybrydowym P1. Jak zaznaczył Collins:
Ta maverickowość w inżynierii i technice, odwaga pójścia w coś radykalnego, jest w DNA McLarena od początku. To także poczucie zabawy i otwartości, które świetnie rozwija Zak Brown w zespole F1 – środowisko, w którym ludzie mogą być najlepszą wersją siebie.
Projektowanie po brytyjsku – równowaga między regułą a buntem
Collins dodał, że brytyjski design jest wyjątkowy, bo zawsze oscyluje między regułą a jej świadomym złamaniem. Zauważył, że niektóre z najlepszych projektów – w modzie, architekturze czy motoryzacji – powstały wbrew dominującym trendom, ale właśnie dzięki temu zapadały w pamięć.
Widziałem marki, które projektowały samochody wbrew wszelkim zasadom rynku. I choć nikt nie postąpiłby tak racjonalnie, to jednak ludzie je pokochali. To jest ten brytyjski duch innowacji, lekki bunt, który chcemy w McLarenie wzmacniać.
Inspiracje i porównania
W rozmowie padły także nazwiska innych projektantów – Marka Reichmana z Aston Martina i Gerry’ego McGoverna z Land Rovera. McGovern uchodzi za minimalistę, Reichman za bardziej zrównoważonego stylistę. Collins odniósł się do tego w przewrotny sposób:
Mamy w firmie cytat z Coco Chanel: ‘Zanim wyjdziesz, zdejmij jedną rzecz.’ Czasem patrzę na projekt i mówię: przeczytajcie cytat, zabierzcie jeszcze jedno. Można się zredukować do zera, co często powtarza Gerry. Marek zaś uważa, że potrzebny jest mały twist. I to właśnie daje projektowi długowieczność – równowaga między pięknem a niespodzianką.
DNA McLarena – ciągłość i ewolucja
Collins podkreślił, że McLaren mocno pracował w ostatnich latach nad wyraźnymi cechami designu, które definiują DNA marki. W planach jest jednak dalsze różnicowanie modeli i odważniejsze sięganie po nowe rozwiązania.
Rozpoznajemy, że musimy rozdzielić naszą gamę mocniej, ale jednocześnie celebrować elementy, które czynią McLarena McLarenem. Firmy takie jak Aston czy Land Rover też mają swoje znaki rozpoznawcze, ale nie są nimi skrępowane. Przeszłość należy celebrować, nie pozwolić się nią spętać.
Dziedzictwo Jamesa Hunta i przyszłość McLarena
W rozmowie pojawiło się również odniesienie do Jamesa Hunta – kierowcy F1, którego krótka, ale burzliwa kariera uosabiała buntowniczy duch. Collins zaznaczył, że energia Hunta wciąż jest obecna w filozofii McLarena. McLaren nie postrzega więc brytyjskości jako herbatki o piątej i kruchych ciasteczek, ale jako dynamiczne połączenie tradycji z buntem, odwagi z elegancją i technologicznej innowacji z poczuciem zabawy. To właśnie ma pozwolić marce utrzymać tożsamość w globalnym świecie i budować długowieczność swoich projektów.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Ferrari szykuje ostrzejsze Purosangue. V12 zostaje, a zawieszenie ma dostać wyraźny szlif

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin



