Porsche oddało hołd legendzie wyjątkowym 911 GT3. Powstanie 90 sztuk

To nie jest kolejna limitowana wersja z naklejką i tabliczką. Porsche przygotowało 911 GT3, które celebruje 90. rocznicę urodzin Ferdinanda Alexandra Porsche – człowieka, który zdefiniował język wzornictwa marki i stworzył Porsche Design. Efekt? Samochód dla 90 osób na świecie, z unikalnym lakierem, wnętrzem pełnym osobistych odniesień i dodatkiem, którego nie da się normalnie kupić – zegarkiem zaprojektowanym specjalnie dla tej serii.
Hołd dla F. A. Porsche
Jak podało Porsche, za projekt odpowiadał dział Sonderwunsch, czyli ten sam, który realizuje najbardziej indywidualne zamówienia klientów. Model nazwano 911 GT3 90 F. A. Porsche i powstał on przy bezpośrednim udziale Marka Porsche – najmłodszego syna Ferdinanda Alexandra Porsche. To istotny detal, bo auto nie jest luźną interpretacją historii, lecz świadomym hołdem dla ikonicznego projektanta, który w 1972 roku wraz z bratem Hansem-Peterem założył Porsche Design. 
Specjalny lakier i detale inspirowane prywatnym 911
Bazą jest Porsche 911 GT3 z pakietem Touring, a więc wersja bardziej stonowana wizualnie, pozbawiona wielkiego tylnego skrzydła. Samochód otrzymał lakier F. A. Green metallic, luźno inspirowany kolorem Oak Green metallic, który nosiło prywatne 911 należące do Ferdinanda Alexandra Porsche. Do tego dochodzą:
- czarne felgi satynowe Sport Classic z centralną nakrętką,
- historyczny herb Porsche z 1963 roku,
- emblemat „90 F. A. Porsche” na tylnej osłonie silnika.
To subtelne elementy, ale w tym projekcie subtelność jest kluczowa. 
Wnętrze, które opowiada historię
W środku hołd dla F. A. Porsche jest jeszcze bardziej osobisty. Fotele pokryto skórą Club Leather w kolorze Truffle Brown, a ich środkowe panele wykonano z tkanej tkaniny inspirowanej wzorem ulubionej sportowej marynarki projektanta. Materiał łączy odcienie czerni, zieleni, brązu truflowego, kremu i bordo. Ten sam wzór trafił również do schowka oraz przedniego bagażnika.
Sport Chrono otrzymało tarczę inspirowaną zegarkiem Chronograph 1, który powstał jako jednorazowy projekt dla F. A. Porsche. Uwagę zwraca także dźwignia zmiany biegów z uchwytem z orzecha włoskiego o otwartych porach. Na desce rozdzielczej znalazła się złota plakietka z sylwetką pierwszego 911, podpisem Ferdinanda Alexandra Porsche i informacją, że auto jest „jednym z 90”. Całość uzupełniają kontrastowe przeszycia w kolorze Limestone oraz specjalna osłona konsoli środkowej. 
Technicznie to nadal pełnoprawne GT3
Pod efektowną oprawą kryje się dobrze znana mechanika. Auto napędza wolnossący, 6-cylindrowy silnik typu bokser o pojemności 4 litrów. Jednostka ma moc 509 KM i moment obrotowy 448 Nm. Napęd może współpracować zarówno z przekładnią automatyczną, jak i manualną. W wersji z automatem przyspieszenie od 0 do 96 km/h zajmuje 3,2 s, a prędkość maksymalna wynosi 311 km/h. To nie jest muzealny eksponat – to pełnoprawne GT3, gotowe do jazdy tak, jak każdy inny egzemplarz tego modelu.
90 egzemplarzy, jedna sztuka zarezerwowana
Produkcję ograniczono do 90 egzemplarzy na cały świat. Jeden z nich został z góry zarezerwowany dla Marka Porsche. Cena startowa wynosi 387 000 dolarów, co po przeliczeniu daje około 1 399 000 zł. To poziom, na którym „limitowana edycja” przestaje być pustym hasłem, a zaczyna być realną selekcją. Produkcja ruszy w połowie 2026 roku, a każdy nabywca przejdzie indywidualne konsultacje w ramach personalizacji samochodu.
Zegarek i torba, których nie da się kupić osobno
Jak podało Porsche, każdy właściciel otrzyma także ekskluzywny zestaw dodatków. W jego skład wchodzi torba Weekender oraz specjalna wersja zegarka Chronograph 1 od Porsche Design. Zegarek ma kopertę z tytanu, czarny tytanowy pasek oraz dodatkowy pasek skórzany. Mechanizm posiada certyfikat COSC, a wskazówki i indeksy pokryto Super-LumiNova, która celowo imituje patynę postarzanego radu lub trytu.
Torba Weekender została wykonana z tej samej skóry Truffle Brown, co wnętrze auta, z dekoracyjnymi przeszyciami w kolorze Chalk Beige. Wewnętrzna kieszeń otrzymała tkaninę F. A. Grid-Weave, a na zewnętrznej naszyto rocznicowy emblemat. To nie są gadżety. To część spójnej historii, którą Porsche opowiedziało bez krzyku, za to z klasą.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?

































