Porsche 911 S/T w hołdzie Le Mans 1972 – fabryczna legenda odtworzona na nowo

Porsche ponownie udowodniło, że potrafi połączyć nostalgię z nowoczesnością. Najnowszy 911 S/T, powstały w ramach programu Sonderwunsch, jest bezpośrednim hołdem dla legendarnego 911 2.5 S/T, który w 1972 roku wygrał swoją klasę w 24h Le Mans. Fabryka odtworzyła klimat tamtych czasów z chirurgiczną precyzją, a efekt zachwyca nawet wśród dzisiejszych limitowanych edycji.
Le Mans 1972 – punkt wyjścia
Historia zaczęła się w 1972 roku, kiedy Porsche stworzyło wyścigowe 911 2.5 S/T. Samochód odniósł zwycięstwo w swojej kategorii podczas 24h Le Mans i wyróżniał się charakterystycznym, jasnożółtym lakierem Light Yellow z numerem startowym 41 oraz naklejkami sponsorów z epoki. Po sukcesach auto zostało odstawione do garażu i na długie lata popadło w zapomnienie. Ostatecznie trafiło do zapylonej stodoły w San Francisco, gdzie niszczało przez dekady.
Powrót dzięki szwajcarskiemu kolekcjonerowi
W 2013 roku samochód odnalazł szwajcarski kolekcjoner, który powierzył jego pełną renowację działowi Porsche Classic. Auto odzyskało dawną chwałę, a kolekcjoner nie poprzestał na samym odrestaurowaniu. Gdy Porsche ogłosiło premierę współczesnego 911 S/T, ten sam pasjonat zlecił stworzenie współczesnego odpowiednika swojego wyścigowego bohatera. Realizacji podjęto się w ramach programu Sonderwunsch, który zajmuje się indywidualnymi, skrajnie spersonalizowanymi projektami.
Sonderwunsch – fabryczny hołd
Nowy 911 S/T otrzymał lakier Light Yellow, niedostępny w palecie Porsche od dziesięcioleci. Całość uzupełniają kuty zestaw magnezowych felg w odcieniu Darksilver, kryjących czarne zaciski hamulcowe.
Zespół Porsche perfekcyjnie odtworzył okrągłe tablice z numerem startowym oraz wszystkie historyczne naklejki sponsorów. Jedynym elementem, którego zabrakło w porównaniu do pierwowzoru, są dodatkowe, rajdowe reflektory montowane w latach 70.
Technologia współczesna, dusza klasyka
Nowoczesny 911 S/T to model wyjątkowy w gamie Porsche – limitowana edycja 992, która łączy najlepsze elementy GT3 i GT3 RS. Samochód zachowuje jednak bardziej stonowaną, subtelną formę. Do napędu wykorzystano wolnossący silnik o mocy 525 KM, sparowany z manualną skrzynią biegów. To zestawienie, które czyni S/T najbardziej purystyczną propozycją w katalogu Porsche.
Ile kosztuje fabryczny hołd?
Cena indywidualnego projektu nie została ujawniona. Standardowy 911 S/T kosztował około 290 000 dolarów w USA, co przy obecnym kursie daje blisko 1,05 mln zł. Uwzględniając personalizację w ramach Sonderwunsch, finalny rachunek bez problemu mógł przekroczyć tę kwotę o kolejne setki tysięcy złotych.
Dlaczego to auto jest wyjątkowe?
Ekskluzywność tego egzemplarza nie polega na samym fakcie personalizacji, lecz na precyzyjnym odwzorowaniu historii i autentycznym hołdzie dla sportowego dziedzictwa marki. To przykład, jak Porsche potrafi zachować balans między inżynierią XXI wieku a klimatem złotej ery motorsportu. Jak podało Porsche, program Sonderwunsch umożliwia stworzenie pojazdów skrojonych dokładnie pod życzenie klienta – od drobnych personalizacji, aż po unikatowe egzemplarze o statusie kolekcjonerskim.
Nowy 911 S/T w wersji Light Yellow nie jest więc tylko kolejnym limitowanym Porsche. To świadectwo, że marka potrafi pisać historię na nowo – z tym samym żółtym lakierem, tym samym numerem startowym i tym samym duchem Le Mans, który ponad 50 lat temu zapewnił zwycięstwo.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Mercedes postawi na polecenia zespołowe? Hamilton depcze po piętach

SEAT Ibiza 2027 wyceniony w Polsce. Leasing od 232 zł/msc

Maserati podkręca GranTurismo i GranCabrio. V6 Nettuno zostaje, Folgore też nie znika

Nowy elektryk Dacii zachowa znaną nazwę. Otrzyma jednak inne podstawy techniczne














