⏱️ 3 min.

Porsche 911 S/T w hołdzie Le Mans 1972 – fabryczna legenda odtworzona na nowo

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

20-09-2025 13:09
Porsche 911 S/T w hołdzie Le Mans 1972 – fabryczna legenda odtworzona na nowo

Porsche ponownie udowodniło, że potrafi połączyć nostalgię z nowoczesnością. Najnowszy 911 S/T, powstały w ramach programu Sonderwunsch, jest bezpośrednim hołdem dla legendarnego 911 2.5 S/T, który w 1972 roku wygrał swoją klasę w 24h Le Mans. Fabryka odtworzyła klimat tamtych czasów z chirurgiczną precyzją, a efekt zachwyca nawet wśród dzisiejszych limitowanych edycji.

Le Mans 1972 – punkt wyjścia

Historia zaczęła się w 1972 roku, kiedy Porsche stworzyło wyścigowe 911 2.5 S/T. Samochód odniósł zwycięstwo w swojej kategorii podczas 24h Le Mans i wyróżniał się charakterystycznym, jasnożółtym lakierem Light Yellow z numerem startowym 41 oraz naklejkami sponsorów z epoki. Po sukcesach auto zostało odstawione do garażu i na długie lata popadło w zapomnienie. Ostatecznie trafiło do zapylonej stodoły w San Francisco, gdzie niszczało przez dekady.

Powrót dzięki szwajcarskiemu kolekcjonerowi

W 2013 roku samochód odnalazł szwajcarski kolekcjoner, który powierzył jego pełną renowację działowi Porsche Classic. Auto odzyskało dawną chwałę, a kolekcjoner nie poprzestał na samym odrestaurowaniu. Gdy Porsche ogłosiło premierę współczesnego 911 S/T, ten sam pasjonat zlecił stworzenie współczesnego odpowiednika swojego wyścigowego bohatera. Realizacji podjęto się w ramach programu Sonderwunsch, który zajmuje się indywidualnymi, skrajnie spersonalizowanymi projektami.

Sonderwunsch – fabryczny hołd

Nowy 911 S/T otrzymał lakier Light Yellow, niedostępny w palecie Porsche od dziesięcioleci. Całość uzupełniają kuty zestaw magnezowych felg w odcieniu Darksilver, kryjących czarne zaciski hamulcowe. Porsche 911 S/T w hołdzie Le Mans 1972 – fabryczna legenda odtworzona na nowo Zespół Porsche perfekcyjnie odtworzył okrągłe tablice z numerem startowym oraz wszystkie historyczne naklejki sponsorów. Jedynym elementem, którego zabrakło w porównaniu do pierwowzoru, są dodatkowe, rajdowe reflektory montowane w latach 70.

Technologia współczesna, dusza klasyka

Nowoczesny 911 S/T to model wyjątkowy w gamie Porsche – limitowana edycja 992, która łączy najlepsze elementy GT3 i GT3 RS. Samochód zachowuje jednak bardziej stonowaną, subtelną formę. Do napędu wykorzystano wolnossący silnik o mocy 525 KM, sparowany z manualną skrzynią biegów. To zestawienie, które czyni S/T najbardziej purystyczną propozycją w katalogu Porsche.

Ile kosztuje fabryczny hołd?

Cena indywidualnego projektu nie została ujawniona. Standardowy 911 S/T kosztował około 290 000 dolarów w USA, co przy obecnym kursie daje blisko 1,05 mln zł. Uwzględniając personalizację w ramach Sonderwunsch, finalny rachunek bez problemu mógł przekroczyć tę kwotę o kolejne setki tysięcy złotych.

Dlaczego to auto jest wyjątkowe?

Ekskluzywność tego egzemplarza nie polega na samym fakcie personalizacji, lecz na precyzyjnym odwzorowaniu historii i autentycznym hołdzie dla sportowego dziedzictwa marki. To przykład, jak Porsche potrafi zachować balans między inżynierią XXI wieku a klimatem złotej ery motorsportu. Jak podało Porsche, program Sonderwunsch umożliwia stworzenie pojazdów skrojonych dokładnie pod życzenie klienta – od drobnych personalizacji, aż po unikatowe egzemplarze o statusie kolekcjonerskim.

Nowy 911 S/T w wersji Light Yellow nie jest więc tylko kolejnym limitowanym Porsche. To świadectwo, że marka potrafi pisać historię na nowo – z tym samym żółtym lakierem, tym samym numerem startowym i tym samym duchem Le Mans, który ponad 50 lat temu zapewnił zwycięstwo.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl