⏱️ 4 min.

Porsche M1 – pierwszy SUV marki z napędem na przód. Koniec epoki Macana?

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

05-09-2025 08:09
Porsche M1 – pierwszy SUV marki z napędem na przód. Koniec epoki Macana?

Porsche zdecydowało się na ruch, który jeszcze kilka lat temu wydawał się herezją – w 2028 roku wprowadzi na rynek nowego SUV-a, znanego roboczo jako M1. To następca spalinowego Macana i zarazem pierwszy w historii model produkcyjny marki z napędem na przednią oś. Po 94 latach dominacji tylnego napędu, w Stuttgarcie postanowiono zmienić reguły gry.

Zmiana filozofii – od Macana do M1

Macan spalinowy został wycofany ze sprzedaży w Europie w lipcu 2024 roku, po wejściu w życie nowych regulacji dotyczących cyberbezpieczeństwa. Produkcja dla rynków pozaeuropejskich potrwa jeszcze do lata 2026, ale Porsche już zapowiedziało jego następcę. M1 powstaje we współpracy z Audi i odpowiadać będzie trzeciej generacji Q5. Oba modele dzielą platformę Premium Platform Combustion (PPC), a także system napędu Quattro Ultra. Dotąd Porsche modyfikowało rozwiązania koncernu, by wymusić dominację tylnego napędu– tak było przy pierwszym Macanie. Tym razem jednak koncern wybrał drogę oszczędności. Napęd w M1 w większości przypadków będzie kierować moment obrotowy na przednie koła, a tył dołączy się dopiero, gdy czujniki wykryją uślizg. To diametralna zmiana w filozofii inżynieryjnej marki.

Odpowiedź na problemy rynku i elektrycznego Macana

Decyzja Porsche nie była przypadkiem. Wyniki finansowe z pierwszej połowy 2025 roku okazały się dla firmy bolesne – zysk przed opodatkowaniem spadł aż o 67% rok do roku. W samych Chinach sprzedaż obniżyła się o 28%, a dodatkowym ciosem stały się amerykańskie cła na europejskie auta. Jednocześnie elektryczny Macan, wprowadzony na rynek w 2024 roku, sprzedał się w liczbie zaledwie 25 884 egzemplarzy w pierwszej połowie 2025 roku, co nie spełniło oczekiwań. W tej sytuacji M1 ma wypełnić lukę po Macanie spalinowym i uzupełnić ofertę obok Macana EV. Jak podkreślił CEO Porsche, Oliver Blume:

Nowy SUV to bardzo, bardzo typowe Porsche w tym segmencie, a zarazem wyraźnie odróżniające się od elektrycznego Macana.

Technika i gama napędów

Pierwsze projekty stylistyczne M1 zostały już zaprezentowane wewnątrz firmy. Model otrzyma benzynowy silnik z miękką hybrydą, ale nie przewidziano diesla ani hybrydy plug-in. Najprostsza odmiana powinna bazować na znanym z Audi Q5 układzie – 2-litrowym turbodoładowanym benzynowym czterocylindrowcu wspomaganym elektrycznym silnikiem w układzie mild-hybrd. Łączna moc to 201 KM i 340 Nm. Całość współpracuje z siedmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową. Audi deklaruje przyspieszenie 0–100 km/h w 8,6 s i prędkość maksymalną 225 km/h. W przyszłości pojawią się zapewne mocniejsze wersje z logo S, GTS i Turbo. Porsche planuje zastosowanie bardziej zaawansowanych układów zawieszenia i silników, które pozwolą zachować choć część charakteru sportowego.

Produkcja i rywale

Na ten moment nie potwierdzono miejsca produkcji M1. Rozważane są dwie lokalizacje: fabryka Audi w San José Chiapa w Meksyku, gdzie powstaje Q5, oraz zakład Porsche w Lipsku, produkujący obecnego Macana. Nowy model mierzy w ten sam segment, co BMW X3 i Mercedes GLC, czyli średniej wielkości SUV-y premium. Porsche planuje przyciągnąć klientów szukających bardziej tradycyjnego napędu spalinowego w czasach, gdy rynek elektryków zaczyna się ochładzać.

Dlaczego napęd na przednią oś?

Od 1931 roku Porsche słynęło z zamiłowania do napędzania tylnej osi – zarówno w autach z napędem wyłącznie na tył, jak i w systemach 4×4, gdzie większość mocy trafiała do tylnych kół. Macan był przykładem, jak bardzo inżynierowie potrafili zmieniać architekturę grupy VW na swoją modłę. Tymczasem w M1 po raz pierwszy zdecydowano się zostawić platformę niemal nietkniętą. Powód? Koszty i czas. Standardowy cykl rozwoju modelu trwa w Porsche pięć lat, a M1 powstanie w zaledwie trzy. Skrócenie procesu pozwala szybciej wprowadzić auto na rynek, co w obliczu spadających zysków zdaje się być kluczowe. Dodatkowo na głównych rynkach – USA i Chiny – klienci coraz bardziej cenią komfort i przestrzeń niż ekstremalną precyzję prowadzenia. To właśnie do tych oczekiwań dostosowano architekturę M1. Jak stwierdziły źródła wewnątrz firmy:

Obecne realia rynkowe wymusiły na Porsche kompleksowe przewartościowanie przyszłej gamy modelowej.

Kontrowersje i komentarze

Nie wszystkim podoba się nowa droga. Wśród fanów marki pojawiły się głosy, że M1 to w praktyce Q5 z innym logo. Jeden z komentatorów branżowych zauważył ironicznie, że obecny Macan wcale nie różni się tak bardzo od Audi, jak Porsche chciałoby to przedstawiać. Inny przypomniał, że już pierwsze 911 z napędem na tył bywały niebezpiecznie nadsterowne, a dopiero wersje 4×4 ratowały kierowców przed zakończeniem przygody w rowie. Teraz marka wraca do czegoś, co wielu kojarzy się bardziej z SUV-ami z Chin niż z niemiecką tradycją. Jedno jest pewne – M1 będzie jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów w historii Porsche. Czy rynek kupi tę koncepcję? To okaże się w 2028 roku.

Jak skomentowałby to Max Verstappen? Raczej nie oszczędzałby słów krytyki. W materiale opracowanym we współpracy z Chrisem Harrisem i Fordem, stwierdził, że przedni napęd to najgorsze, co istnieje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.