⏱️ 3 min.

VW i Audi z EA888 pod lupą: pozew o „znikający” olej i skutki uboczne

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

03-03-2026 12:03
Silnik EA888

W New Jersey ruszyła nowa sprawa zbiorowa dotycząca modeli Volkswagena i Audi z silnikiem EA888. Powodowie twierdzą, że nowoczesne auta mają problem z nadmiernym zużyciem oleju i wyciekami, a rutynowe dolewki mogą maskować większą wadę. Skarga obejmuje roczniki 2018–2026 i wskazuje m.in. Tiguan, Jettę oraz Audi Q5.

O co chodzi w pozwie?

W pozwie wskazano, że wadliwe pierścienie tłokowe mają dopuszczać przedostawanie się zbyt dużej ilości oleju do komór spalania. Spalany olej ma tworzyć nagar, który może powodować zacinanie się zaworu odmy (PCV). Skarga opisuje dalej wzrost ciśnienia w skrzyni korbowej, a w konsekwencji uszkodzenia uszczelnień i uszczelek.

Autorzy pozwu opisują efekt domina, w którym z pozoru „tylko” większe zużycie oleju prowadzi do kolejnych usterek. Nadmierne zużycie oleju bywa podstępne, bo samochód może długo jeździć pozornie normalnie, a problem wychodzi dopiero po czasie i w kosztownych miejscach.

  • pękające plastikowe miski olejowe
  • wycieki z okolic pokrywy rozrządu
  • zabrudzone i niesprawne świece zapłonowe
  • nierówna praca silnika, kontrolki ostrzegawcze i gorsze przyspieszanie

Jakie modele obejmuje skarga?

Skarga ma dotyczyć szerokiej grupy samochodów z lat 2018–2026, a nie wyłącznie wersji niszowych czy stricte sportowych. Po stronie Volkswagena wymieniono m.in. Tiguana, Atlasa, Passata oraz warianty Jetta GLI. Wśród modeli Audi pojawiają się m.in. Q3, Q5 i Q7.

Gwarancja i spór o naprawy

Powodowie utrzymują, że problem powinien mieścić się w ochronie gwarancyjnej, ale serwisy mają odmawiać skutecznych napraw. W pozwie pojawia się teza, że naprawy kończyły się wymianą uszkodzonych elementów na części, które również mają być wadliwe. Skarga podnosi także kwestię spadku wartości samochodów w związku z opisywaną usterką.

Wątek z poprzedniej sprawy

W materiale przywołano też wcześniejszą sprawę zbiorową dotyczącą zaworów PCV w tych silnikach, która została oddalona. Sędzia miał uznać, że właścicielka z Alabamy nie wykazała, iż jej auto było nieprzydatne do normalnego użytkowania.

Historia jednej z powódek

W dokumentach opisano przypadek Loretty Moutry z Teksasu, która miała leasingować Volkswagena Tiguana od stycznia 2019 roku i zgłaszać wycieki oleju od początku. Następnie miała wziąć w leasing kolejnego Tiguana w kwietniu 2022 roku, a później zakończyć go w styczniu 2024 roku również z powodu wycieków. Jej obecnym autem ma być 2024 Volkswagen Atlas Cross Sport, co jest już tym momentem, gdy nawet olej zaczyna się zastanawiać, czy to na pewno ta sama historia.

Sprawa dopiero nabiera biegu i to sąd zdecyduje, czy zarzuty przełożą się na obowiązki producentów. Dla kierowców to przypomnienie, że kontrola poziomu oleju nie jest reliktem z dawnych czasów, a szybkie reagowanie na niepokojące objawy potrafi oszczędzić długiej listy konsekwencji.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl