Nowa Mazda CX-5 2026 rezygnuje z przycisków. W zamian dostaje gigantyczny ekran i sterowanie głosowe

Mazda porzuciła swoją wieloletnią filozofię i w nowej CX-5 2026 zredukowała fizyczne przyciski do absolutnego minimum. SUV otrzymał ogromny ekran dotykowy, system Google Built-In oraz sterowanie głosowe Gemini – to największa cyfrowa wolta w historii modelu. Producent utrzymuje, że cyfryzacja ma… zmniejszyć rozproszenia podczas jazdy.
Mazda przez lata była jedną z ostatnich marek, które broniły klasycznych pokręteł oraz ekranów niedotykowych, argumentując to bezpieczeństwem i intuicyjną obsługą. Jednak nowa generacja CX-5 pokazała, że nawet ona nie wytrzymała presji rynku i oczekiwań klientów. Samochód wkroczył w pełną cyfrową erę, rezygnując z rozwiązań, które przez lata były jej znakiem rozpoznawczym.
Cyfrowa kabina z ekranem aż do 15.6 cala
Każda Mazda CX-5 2026 w Ameryce Północnej ma teraz standardowy 12.9-calowy ekran, a wyższe wersje oferują jeszcze większy – 15.6-calowy panel, większy nawet niż w Tesli Model 3. Firma ogłosiła, że klasyczne pokrętło obrotowe zniknie z kabiny, a panel klimatyzacji przeniesiono do menu systemu. To radykalna zmiana względem poprzednich generacji.
Ekspert Matthew Valbuena, kierujący projektowaniem technologii pokładowych w regionie, podkreśla, że priorytetem Mazdy pozostała koncentracja kierowcy:
Najważniejszym zadaniem kierowcy jest prowadzenie auta, a Mazda chciała ograniczyć rozproszenia wizualne, manualne i poznawcze.
Brzmi jak paradoks? Firma przekonuje, że gigantyczny ekran ma redukować bodźce, a nie je potęgować.
Google Built-In, Gemini i instalacja aplikacji
Nowy system infotainment ma w standardzie Mapy Google, a wbudowany sklep Play Store pozwala instalować aplikacje, w tym m.in. YouTube. Centrala Mazdy podała, że sterowanie głosowe Gemini pozwala zmieniać ustawienia bez odrywania wzroku od drogi:
Interfejs zaprojektowano tak, aby przypominał obsługę smartfona i był od razu zrozumiały dla użytkowników.
Przeprojektowana kierownica: wszystko pod kciukiem
Mazda przeprojektowała także kierownicę, tak by jak najwięcej funkcji znalazło się w zasięgu kciuków kierowcy. Po lewej stronie umieszczono przyciski audio i przełączania widoków zegarów, po prawej – elementy związane z asystentami jazdy, jak radarowy tempomat. Ten układ ma utrzymywać „dwie ręce na kierownicy” i choć częściowo rekompensuje przeniesienie klimatyzacji do ekranu, wciąż budzi pytania o ergonomię.
Branża wykonuje zwrot – Mazda idzie w przeciwną stronę
Podczas gdy część producentów ogranicza cyfryzację – Volkswagen wrócił do fizycznych przycisków po krytyce dotykowych paneli, a Subaru zmniejszyło ekran i przywróciło osobny moduł klimatyzacji w najnowszym Outbacku – Mazda obrała przeciwny kierunek. CX-5 podąża za trendem gigantycznych wyświetlaczy i głębokiej integracji usług Google. Jak zareagują na to klienci? Na razie to niewiadoma.
Producent zapowiedział jednak, że taki system trafi również do kolejnych modeli. Cyfrowa rewolucja Mazdy dopiero się zaczyna.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Dacia Bigster najtańsza w eksploatacji w swojej klasie według ADAC

Defender za 393 tys. dolarów, ale bez V8. Arvon pokazuje, jak daleko da się przesunąć granicę

Bugatti wskrzesiło Veyrona w ramach programu Solitaire. W16 na sterydach rozwija 1600 KM

Toyota szykuje nowe MR2. Silnik ma już gotowy, a reszta to… kilka lat cierpliwości




















