Samochody autonomiczne dostaną zielone światło w Polsce. Kiedy ruszą testy na drogach?

Adam Główka
Adam Główka

Polska otwiera się na przyszłość motoryzacji – posłowie przyjęli przepisy umożliwiające testowanie samochodów autonomicznych na drogach publicznych. Choć na razie pojazdy te będą mogły poruszać się wyłącznie w ramach badań, to i tak stanowi to kamień milowy dla rozwoju technologii, która od lat zmienia światową motoryzację. Pierwsze testy mogą rozpocząć się już w 2026 roku.

Nowelizacja prawa – przełom dla polskiej motoryzacji

Dotychczas polskie prawo nie pozwalało na swobodne testy samochodów autonomicznych. Od 2018 roku dopuszczano jedynie jazdy próbne prowadzone pod pełnym nadzorem kierowcy, wymagające uzyskania specjalnego zezwolenia. W praktyce oznaczało to testy wyłącznie na zamkniętych poligonach – żadna jazda w ruchu drogowym nie mogła odbywać się bez człowieka za kierownicą. Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym całkowicie zmienia tę sytuację. Po raz pierwszy w historii polskiej legislacji pojazdy autonomiczne otrzymały prawną możliwość wyjazdu na drogi publiczne – choć w ściśle nadzorowanych warunkach.

Auta zautomatyzowane i w pełni autonomiczne

Nowe przepisy obejmują zarówno pojazdy ze zautomatyzowanym napędem (czyli takie, które potrafią przejąć część obowiązków kierowcy, np. przyspieszanie, hamowanie, utrzymanie pasa), jak i w pełni autonomiczne maszyny, zdolne do samodzielnej jazdy bez ingerencji człowieka. Celem zmian jest nie tylko dopuszczenie ich do ruchu, ale też uporządkowanie i uproszczenie procedur wydawania zezwoleń. Do tej pory każda próba musiała być indywidualnie zatwierdzona, co wydłużało proces badań nawet o wiele miesięcy.

Rejestracja profesjonalna – koniec biurokracji

Ważnym elementem reformy jest wprowadzenie tzw. „rejestracji profesjonalnej”. Dzięki niej producenci oraz ośrodki badawcze będą mogły czasowo dopuszczać pojazdy do ruchu bez konieczności przeprowadzania pełnej rejestracji każdego z nich. To rozwiązanie ma znacząco przyspieszyć rozwój sektora i ułatwić testy – zarówno firmom technologicznym, jak i uczelniom współpracującym z przemysłem motoryzacyjnym, będąc swoistym „wiatrem w żagle” dla innowacji.

Wymogi bezpieczeństwa – pełna kontrola nad testami

Nie obyło się jednak bez wprowadzenia rygorystycznych warunków. Organizatorzy testów będą musieli uzyskać zgodę właściwych organów i wyposażyć samochody w szereg systemów nadzorujących ich bezpieczeństwo. Wśród wymogów znalazł się obowiązek montażu wideorejestratorów, rejestrujących obraz i dźwięk zarówno z zewnątrz, jak i z wnętrza pojazdu. Materiały te mają być przechowywane przez 5 lat i stanowić podstawę analizy ewentualnych incydentów na drodze. Jak podkreśliło Ministerstwo Infrastruktury,

Celem zmian jest stworzenie bezpiecznego i kontrolowanego środowiska testowego, które umożliwi polskim firmom i ośrodkom naukowym dołączenie do światowego wyścigu w dziedzinie autonomicznej mobilności.

Na efekty jeszcze chwilę poczekamy

Nowe przepisy nie wejdą w życie od razu. Ustawodawca przewidział półroczny (sześciomiesięczny) okres przejściowy od momentu ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że realne testy mogą ruszyć w 2026 roku – oczywiście pod warunkiem, że cały proces legislacyjny przebiegnie zgodnie z planem i Senat nie wprowadzi istotnych poprawek. Dla Polski to dopiero początek drogi w kierunku motoryzacji przyszłości. Ale jeśli projekt okaże się sukcesem, możemy spodziewać się, że krajowe drogi staną się areną dla rozwoju technologii, które już dziś wyznaczają kierunek światowej branży motoryzacyjnej (automotive).

Po raz pierwszy w historii polskiej legislacji auta autonomiczne otrzymały prawną możliwość wyjazdu na drogi publiczne – choć w ściśle nadzorowanychkontrolowanych warunkach.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl